fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wynagrodzenia

Macron i Juncker o dyrektywie, której sprzeciwia się Polska

123RF
Dyrektywa o pracownikach delegowanych była głównym tematem rozmowy prezydenta Francji Emmanuela Macrona i szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera. Projektowi tej dyrektywy sprzeciwia się Polska, która obawia się o miejsca pracy.

Chodzi o budzący kontrowersje projekt Komisji Europejskiej z marca 2016 r., który zakłada, że pracownik delegowany, czyli wysłany przez pracodawcę do pracy w innym kraju UE, ma otrzymywać takie samo wynagrodzenie, jakie otrzymuje za tę samą pracę pracownik lokalny.

Podczas konferencji prasowej po spotkaniu z Macronem, szef KE powiedział, że dyrektywa była głównym tematem ich rozmowy.

- Poruszyliśmy wiele tematów, ale skoncentrowaliśmy się na społecznej Europie. (...) Rozmawialiśmy w szczególności o nowelizacji dyrektywy o pracownikach delegowanych. Zasadą powinno być, że jeśli wykonujesz taką samą pracę w tym samym miejscu, powinieneś otrzymywać za to taką samą płacę. To zasada, której powinniśmy się trzymać - powiedział Juncker.

- Prezydent Francji i ja uważamy, że nie ma miejsca na dumping społeczny w Europie - dodał.

Juncker powiedział też, że to pierwszy raz, gdy jeden z szefów państw lub rządów rozpoczyna spotkanie z nim od takiego tematu. Dodał, że rozmowa dotyczyła też dumpingu podatkowego i sytuacji w strefie euro.

Macron mówił na konferencji, że "potrzebujemy Europy, która chroni ludzi", i stąd projekt dyrektywy o pracownikach delegowanych.

- Europa (...) musi chronić pracowników, w szczególności tych, którzy zarabiają mniej - podkreślił francuski prezydent.

Pomysł nie podoba się Polsce, która uważa, że uderzy on w konkurencyjność firm i miejsca pracy. Eksperci podkreślają, że dyrektywa jest przejawem protekcjonizmu państw Europy Zachodniej, które obawiają się konkurencji firm Europy Środkowej.

Reuters napisał po konferencji, że "prezydent Francji Emmanuel Macron wezwał w czwartek Komisję Europejską, aby zrobiła więcej, by ograniczyć napływ nisko opłacanych Europejczyków z Europy Wschodniej - którzy pracują tymczasowo we Francji - ostrzegając, że (ten napływ) ogranicza poparcie dla UE".

Przewodnicząca pracom UE Malta poinformowała w marcu, że chce, by do końca czerwca państwa unijne porozumiały się w sprawie propozycji zmian w dyrektywie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA