– Jeszcze zanim kandydaci wejdą na portal z ofertami pracy, wyrabiają sobie wyobrażenie o rynku na podstawie tego, co widzą w mediach społecznościowych. Firmy konkurują już nie tylko ofertą, ale też wiarygodną narracją o tym, jak naprawdę wygląda praca w organizacji – twierdzi Karol Ziółkowski, dyrektor odpowiedzialny za Polskę i region Europy Środkowo-Wschodniej w firmie Amilon, komentując jej czerwcowe badanie dotyczące wpływu serwisów społecznościowych na nasze oceny pracy i pracodawców.

Według badania, które objęło ponad tysiąc dorosłych, 17,3 proc. Polaków ogląda w social mediach treści pokazujące życie zawodowe innych osób. Tę średnią podwyższają mężczyźni – co piąty z nich przyznał, że porównuje ich doświadczenia ze swoją pracą, szczególnie pod względem finansowym.

Zajrzeć innym do portfela

Badanie potwierdza, że największą uwagę zwracamy na wysokość wynagrodzenia. (Deklaruje tak co piąta ankietowana osoba, która interesuje się pracą osób oglądanych w social mediach.)

Nieco mniej zainteresowania budzi kwestia równowagi między pracą a życiem prywatnym (work-life balance – 11 proc.) i związana z nią możliwość pracy zdalnej lub hybrydowej (10,4 proc.).

Sporo jednak zależy tu od wieku, a więc i etapu życia uczestników badania; podczas gdy wśród 25-34-latków co czwarty zwraca głównie uwagę na zarobki, to dla starszych pokoleń częściej istotne jest to, jak przedstawiana jest atmosfera panująca w danym miejscu pracy.

Duże znaczenie tej kwestii potwierdza też tegoroczna edycja badania Randstad Employer Brand Research; przyjazna atmosfera pracy (wskazana przez 72 proc. ankietowanych) po raz pierwszy znalazła się na czele listy czynników decydujących o atrakcyjności pracodawcy. (Największy wpływ miały na to opinie starszych pracowników i kobiet.) W tym roku przyjazna atmosfera nie tylko okazała się bardziej istotna niż stabilność zatrudnienia (68 proc.), ale też po raz pierwszy wyprzedziła atrakcyjne wynagrodzenie i benefity (64 proc.), które w ostatnich latach wskazywało ponad siedmiu na dziesięciu Polaków.

Młodzi bardziej podatni

Jak jednak zwracają uwagę eksperci Randstad, gdy badani mieli określić priorytety, to na pierwszym miejscu utrzymały się finansowe aspekty pracy (60 proc.). Nadal też kwestia wynagrodzenia pozostaje głównym impulsem do zmiany zatrudnienia wskazywanym przez 58 proc. uczestników badania.

Do takiej zmiany może też skłonić porównywanie swojej pracy z zajęciem osób oglądanych w mediach społecznościowych. Według badania Amilon, podatni na treści przedstawiające czyjeś udane życie zawodowe są szczególnie młodzi Polacy do 34 lat, którzy wyrastali w otoczeniu social mediów. Prawie co czwarty ankietowany w wieku 25-34 lat przyznał, że pod wpływem porównań z internetu zastanawia się nad zmianą pracodawcy.

Częściej jednak takie porównania wpływają na wzrost oczekiwań wobec obecnej pracy. Widać to zwłaszcza wśród najmłodszych badanych z pokolenia Z (do 24 lat); ponad 27 proc. z nich deklaruje, że pod wpływem treści z social mediów zaczynają oczekiwać więcej od firmy, w której są zatrudnieni. W grupie 25-34 podobną odpowiedź wskazało niespełna 22 proc. badanych. Jeśli jednak podwyższone oczekiwania nie zostaną spełnione, to chętnych do zmiany pracodawcy może przybyć.