Z tego artykułu dowiesz się:

  • Z czego wynika wolniejszy od oczekiwań wzrost płac i osłabienie siły przetargowej pracowników.
  • Co, oprócz czynników demograficznych, stoi za trwającym od trzech lat spadkiem zatrudnienia.
  • Od jakich impulsów gospodarczych i ryzyk zależy przyszła kondycja polskiego rynku pracy.

Wzrost przeciętnego wynagrodzenia o 5,8 proc. rok do roku to wynik lekko niższy od średniej prognoz ekonomistów dla „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” (6 proc.). Odczyt wprawdzie jest wyższy niż w kwietniu (5,4 proc. r/r), ale takie wahania są zrozumiałe.

Co do zasady ten odczyt jest drugim najniższym (właśnie po kwietniowym) od pięciu lat i nie świadczy o nagłym odbiciu w dynamice płac w firmach, a raczej o oddziaływaniu czynników jednorazowych i kalendarzowych. Ekonomiści Pekao spodziewali się pewnego odbicia dynamiki płac w maju m.in. ze względu na ustąpienie efektu wysokiej bazy czy wpływu odpraw w górnictwie.

Jednocześnie, jako że w prognozach ekonomicznych na ten rok tempo wzrostu płac w średnich i dużych firmach oscyluje w okolicach 5-6 proc., to można spodziewać się, że dynamika płac zacznie się już stabilizować. „Tempo wzrostu wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw w ostatnim czasie wyraźnie zwolniło i w naszej ocenie pozostanie umiarkowane, co będzie oddziaływać chłodząco na inflację” – komentują ekonomiści BNP Paribas Bank Polska.

Czytaj więcej

Dyplom to już za mało. Jak wejść na rynek pracy w czasach AI

Wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w górę o 5,8 proc. r/r

Tempo wzrostu płac hamowało w ostatnich latach m.in. ze względu na słaby popyt na pracę. „W konsekwencji również słabnie siła przetargowa pracowników, co przekłada się na wyhamowywanie tempa wzrostu wynagrodzeń” – wskazują analitycy Pekao. Dodatkowo, płaca minimalna w tym roku urosła tylko o 3 proc., najmniej od dwudziestu lat, a inflacja w ostatnich kwartałach (nawet mimo wzrostu o około 1 pkt proc. od marca) nie wywierała szczególnej presji na podwyżki rekompensujące mocne spadki wartości nabywczej, jak w latach dwucyfrowej dynamiki cen w gospodarce. – Aby sytuacja na rynku pracy zaczęła się poprawiać, potrzebny jest silniejszy impuls z gospodarki – komentuje Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego. Pomocny może być tegoroczny boom inwestycyjny, ale jednocześnie sytuacja geopolityczna, wpływająca na gorsze perspektywy gospodarcze u naszych partnerów handlowych, stanowi ryzyko w dół.

Wynagrodzenie w przedsiębiorstwach

Wynagrodzenie w przedsiębiorstwach

Foto: PAP

W ujęciu nominalnym przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w maju 9173,24 zł, o około 502 zł więcej niż rok temu. Wzrost nominalnej płacy o 5,8 proc. r/r w zestawieniu z inflacją 3,1 proc. r/r w maju oznacza, że w ujęciu realnym przeciętne wynagrodzenie poszło w górę o 2,6 proc. – lepiej niż w kwietniu (2,1 proc.), ale słabiej niż zwykle w ostatnich dwóch latach.

Przypomnijmy, że sektor przedsiębiorstw to firmy zatrudniające minimum 10 osób. Dane nie obejmują m.in. sektora publicznego, dotyczą wyłącznie pracowników na umowach o pracę.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Zwolnienia wróciły po cichu. Coraz więcej pracowników traci pracę bez rozgłosu

Pro

Przeciętne zatrudnienie znowu spadło

Zgodnie z poniedziałkowymi danymi GUS, w maju zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 6 mln 377,4 tys. etatów. Liczba pracowników jest o około 400 tys. wyższa. Majowy odczyt to wynik o 0,9 proc. (około 56 tys. etatów) niższy niż przed rokiem, zgodny ze średnią prognoz ekonomistów.

Zatrudnienie w przedsiębiorstwach

Zatrudnienie w przedsiębiorstwach

Foto: PAP

Od stycznia zatrudnienie w tym segmencie spadło o około 24 tys. etatów. Porównanie z początkiem roku jest szczególnie istotne ze względu na coroczną aktualizację próby przedsiębiorstw uwzględnianych w statystykach. Z zestawienia usuwane są firmy zatrudniające mniej niż 10 pracowników, natomiast włączane są podmioty, które osiągnęły ten poziom zatrudnienia.

Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spada w ujęciu rok do roku nieprzerwanie od trzech lat i między innymi ze względów demograficznych zapewne trzeba się już do tego przyzwyczaić. Jednocześnie ekonomiści zwracają uwagę też na inne czynniki, które mogą wpływać na te spadki: m.in. przesunięcia z etatów do innych form pracy, automatyzacja i robotyzacja (w przypadku najprostszych czy powtarzalnych prac) czy ostrożność i oszczędność firm skutkująca ograniczaniem nowych rekrutacji.