fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wynagrodzenia

Wyższe płace pracowników przepisem na sukces?

Seattle
Adobe Stock
Firma, której szef obniżył swoją pensję by znacząco podnieść ją pracownikom, wyraźnie kwitnie niezależnie od trudnych okoliczności.

Sześć lat temu Dan Price, szef (i współzałożyciel) Gravity Payments z Seattle podniósł w swojej firmie płace pracownikom do wysokości minimum 70 tys. dolarów rocznie i obniżył swoje wynagrodzenie. Teraz twierdzi, że ruch ten był zdecydowanie korzystny dla jego firmy. I nie tylko dla niej.

Dan Price stwierdził na Twitterze, że od tego czasu przychody jego firmy potroiły się, baza klientów uległa podwojeniu, a wpływy na fundusz emerytalny wzrosły o 155 procent. Do tego dziesięciokrotnie wzrosła liczba dzieci wśród pracowników firmy, dziesięciokrotnie wzrosła też liczba kupionych przez nich domów. Co więcej, 70 procent pracowników spłaciło też długi.

W tym samym czasie zatrudnienie w firmie wzrosło z 130 do 200 osób również dzięki temu, że w 2019 Gravity Payments przejęła ChargeltPro z Boise w stanie Idaho i również tam wprowadzono minimalną płacę na poziomie 70 tys. dolarów rocznie, pomimo faktu, że w Boise koszty życia są znacząco niższe niż w Seattle.

Ruch dokonany przez szefa Gravity Payments spotkał się z krytyką, między innymi, Fox News. Publicyści tej stacji sugerowali, że firma będzie w przyszłości studium przypadku „dlaczego socjalizm nie działa" na studiach MBA. Tymczasem jednak wygląda na to, że może być co najwyżej studium pt., dlaczego docenianie pracowników działa.

Firma Price'a, która jest operatorem płatności kartami, miała problemy w trakcie pandemii. W związku ze spadkiem liczby operacji płatniczych w sklepach wiosną 2020 roku pracownicy sami zaoferowali się z redukcją wynagrodzeń by ratować miejsca pracy. Sytuacja jednak szybko się poprawiła i od sierpnia 2020 roku wynagrodzenia wróciły do normy, a Gravity Payments stopniowo wypłacała pracownikom wyrównania wynagrodzeń za okres, w którym mieli oni niższe wynagrodzenia.

Dan Price jest też zwolennikiem tzw. podatku od miliarderów.

- Możesz oszczędzać na szkołach, programach dla dzieci, edukacji i zdrowiu w pandemii. Możesz brać pieniądze od małych przedsiębiorstw. Może zabierać kurczącej się klasie średniej, ale żadne z tych działań nie ma sensu – mówił Dan Price w rozmowie z „The Hill".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA