fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wynagrodzenia

Płaca minimalna nie nadąża za rynkową

123RF
Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w styczniu o 7,3 proc. rok do roku. Zatrudnienie w tym sektorze zwiększyło się o 3,8 proc. – podał w piątek GUS.

Porcja danych z rynku pracy jest sporym zaskoczeniem. W grudniu 2017 r. zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw, który obejmuje firmy liczące co najmniej 10 pracowników, zwiększyło się o 4,6 proc. rok do roku, a przeciętne wynagrodzenie o 7,3 proc. Ankietowani przez „Rzeczposplitą” ekonomiści przeciętnie spodziewali się, że wzrost zatrudnienia wyhamuje do 3,5 proc., zaś średniej płacy do 6,9 proc. rok do roku.

- Stabilizacja dynamiki płac w styczniu jest dużą niespodzianką zważywszy na liczne czynniki oddziałujące w kierunku jej wyraźnego spadku – zauważył Jakub Borowski, główny ekonomista banku Credit Agricole w Polsce.

Jednym z tych czynników jest mniejsza niż w 2017 r. podwyżka płacy minimalnej. Wzrosła ona w tym roku o 5 proc., po 8,1 proc. To, jak wyliczyli ekonomiści ING Banku Śląskiego, powinno odjąć od dynamiki płac około 0,5 pkt proc.

Do tego, inaczej niż w końcowych miesiącach ub.r., wzrostu wynagrodzeń w styczniu nie zaburzały wypłaty premii w górnictwie. Za wyhamowaniem wzrostu płac przemawiała też coroczna zmiana próby przedsiębiorstw. GUS doliczył do niej firmy, które w ub.r. zatrudniły 10 pracownika, w których wynagrodzenia są na ogół niższe, niż w większych podmiotach.

- Dzisiejsze dane interpretujemy jako kolejne potwierdzenie narastania presji płacowej w gospodarce – powiedział Borowski.

W styczniu w sektorze przedsiębiorstw przybyło aż 121,8 tys. miejsc pracy, w porównaniu do 12 tys. w grudniu. To właśnie efekt wzrostu liczby firm zaliczanych do tego sektora. Rok temu zmiana próby spowodowała jednak jeszcze większy skok zatrudnienia (o 160 tys.), stąd jego wzrost w ujęciu rok do roku wyhamował do 3,8 proc.

- Dzisiejsze dane przekładają się na spadek dynamiki realnego funduszu płac (suma wynagrodzeń wszystkich zatrudnionych) w styczniu do 9,3 proc. rok do roku, z 9,9 proc. w grudniu. Pozostaje ona jednak na wysokim poziomie potwierdzając utrzymujące się mocne wsparcie ze strony rynku pracy dla siły nabywczej gospodarstw domowych i tym samym krajowej konsumpcji prywatnej – napisał w komentarzu Piotr Piękoś, ekonomista z banku Pekao.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA