fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Po wyborach prezydenckich restart PiS

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Obóz władzy zajmuje się teraz kampanią prezydencką. Ale reelekcja Andrzeja Dudy oznaczałaby powrót do kilku odsuwanych od miesięcy tematów, np. pełnego oskładkowania zleceniobiorców.

Reelekcja prezydenta jest teraz priorytetem w obozie władzy. Z rozmów „Rzeczpospolitej" wynika jednak, że po wyborach planowane są zmiany dotyczące ważnych obszarów funkcjonowania państwa, które były zamrożone w wyniku kolejnych kampanii wyborczych. – Nie będzie jednak rewolucji, ale faktyczne reformy – zapewnia nasz rozmówca, ważny polityk PiS. Dopiero więc w czerwcu ma się naprawdę rozpocząć kolejna kadencja PiS po wyborach parlamentarnych.

Dlaczego na razie zmiany są odkładane? Powodem są m.in. gorące dyskusje w obozie rządzącym, dotyczące każdego nowego projektu.

Pierwszą sprawą, której powrotu można się spodziewać, są kwestie podziału administracyjnego kraju. I np. utworzenie nowych województw, w tym mazowieckiego, z którego wydzielona byłaby stolica. Na zapleczu PiS krąży też cały czas pomysł likwidacji powiatów.

Kolejna sfera to kwestie dalszych zmian w wymiarze sprawiedliwości. W obozie rządzącym nie ma jednak obecnie zgody co do tego, jak dalej je prowadzić. – Ziobryści zapowiedzieli już projekt spłaszczenia struktury sądów, ale to może wywołać kolejną fazę konfliktu z Brukselą – zauważa nasz rozmówca. A tego PiS raczej nie chce, choć decyzja o tym, czy podjąć próbę wyciszenia konfliktu z Brukselą, nie zapadła.

Mniej kontrowersji wywołują sprawy dalszej cyfryzacji wymiaru sprawiedliwości. PiS pod naciskiem elektoratu może też powrócić do sprawy odbicia przez władzę mediów prywatnych.

Nasi rozmówcy są za to zgodni, że nie ma się co spodziewać kolejnych programów społecznych. Będzie za to próba restartu programów, które wcześniej nie działały, jak Mieszkanie+, który ma otrzymać nową nazwę. Większość naszych rozmówców z PiS nie spodziewa się, by wróciły kwestie światopoglądowe, jak np. zaostrzenie prawa antyaborcyjnego.

Opozycja kreśli jednak własne scenariusze. – PiS wie, że nie utrzyma zrównoważonego budżetu bez kolejnych nowych podatków – mówi nam Izabela Leszczyna, posłanka PO. I dodaje, że niezbędna będzie nowelizacja budżetu. O przyszłości po wyborach mówią też przedsiębiorcy. – Rząd nie zdecyduje się na trzecie podejście do znoszenia limitu zarobków, powyżej którego nie płaci się składek do ZUS – przekonuje Marek Kowalski, prezes Federacji Przedsiębiorców Polskich. – Inaczej będzie z pełnym oskładkowaniem zleceń. 2 mld zł wpływów z tego tytułu zostały przecież wpisane do projektu tegorocznej ustawy budżetowej – zauważa. —mrz

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA