fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Szymon Hołownia: Przełamać chorego duopolu się jeszcze nie udało

Fotorzepa, Jakub Czermiński
Teraz nie możemy przerwać marszu. Będziemy iść w innej formule (kampania to czyste wariactwo), ale z żelazną konsekwencją, każdego dnia, aż do osiągnięcia celu. Nie zmarnujemy ani godziny, nie przewidujemy postojów - zapowiedział Szymon Hołownia.

"Myślałem, że uda się przecisnąć skrótem między dwoma partyjnymi walcami, które ruszyły na siebie trzy tygodnie temu" - skomentował wynik pierwszy tury wyborów prezydenckich Szymon Hołownia.

Jednocześnie podkreślił, że osiągnięty przez niego wynik jest wyższy niż łączne poparcie dla kandydatów PSL, Lewicy i Konfederacji.

"Przełamać chorego duopolu się jeszcze nie udało, ale sukces i tak jest olbrzymi: jesteśmy dziś TRZECIM głosem w Polsce. Zapamiętamy te wybory. Zapamiętamy z jaką energią, radością, nadzieją szliśmy zmieniać nasz kraj" - napisał Hołownia.

"Jutro widzę się w Warszawie z naszymi liderami z całej Polski. Przedyskutujemy naszą sytuację polityczną, wystąpimy razem na konferencji prasowej, na której powiem Wam, jak będzie się nazywał nasz ruch" - zapowiedział

Hołownia zwraca uwagę na to, że jego kontrkandydaci "powracali dziś (albo powracają) na ciepłe polityczne posady, partie zadbają o ich bytowe i organizacyjne potrzeby. Ja oddałem tej drodze wszystko, co miałem. My nie mamy dostępu do kranika z budżetową kroplówką".

"Dzisiaj urywają się telefony z gratulacjami, deklaracjami wsparcia, mnóstwo dobrych słów gdziekolwiek się ruszymy. Poruszyliśmy w ludziach dobre struny. Zaczynają wierzyć nawet ci, co nie wierzyli. A więc: do roboty!" - napisał.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA