fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Jackowski: Propozycja Gowina, by zmienić konstytucję budziła wyjątkowe wątpliwości

tv.rp.pl
- Propozycja pana Gowina, by zmienić konstytucję budziła wyjątkowe wątpliwości i jest praktycznie nie do przeprowadzenia w obecnej sytuacji, ponieważ procedury trwałyby około 90 dni, więc nie ma na to szans nawet, gdyby wszystkie formacje polityczne ze sobą współpracowały - ocenił Jan Maria Jackowski, senator PiS.

W piątek Jarosław Gowin przedstawił projekt zmian w konstytucji przewidujący wprowadzenie jednej, siedmioletniej kadencji prezydenta w miejsce obecnych maksymalnie dwóch pięcioletnich kadencji. Prezydent po zakończeniu 7-letniej kadencji nie mógłby starać się o reelekcję.

Tymczasem nowelizację Kodeksu wyborczego, który dawałby marszałkowi Sejmu prawo, by w czasie stanu epidemii (taki obowiązuje teraz w Polsce) zmienić termin wyborów, ale w granicach określonych przez ustawę zasadniczą, Sejm przyjął w poniedziałek wieczorem, po tym jak za pierwszym razem PiS-owi nie udało się wprowadzić do porządku obrad ustawy zakładającej powszechne głosowanie korespondencyjne.

Dowiedz się więcej: PiS ma nowy pomysł na datę wyborów prezydenckich

Gowin, który nie chciał wyborów 10 maja i forsował pomysł zmiany konstytucji wydłużający kadencję głowy państwa do siedmiu lat. Jego partia Porozumienie pozostaje jednak w koalicji rządzącej.

- Z deklaracji pana Jarosława Gowina jasno wynikało, że rezygnuje on z funkcji rządowej. Nie będzie już pełnił funkcji wicepremiera, natomiast pozostaje liderem Porozumienie, która to formacja jest częścią składową Zjednoczonej Prawicy i będzie stanowiła zaplecze parlamentarne dla obecnego rządu. Taka była jego deklaracja. Kwestią zasadniczą jest utrzymanie jedności, a nie konflikty wewnętrzne - ocenił w rozmowie z Radiem Maryja Jan Maria Jackowski.

Zdaniem senatora PiS jest prawdopodobne, że wybory zostaną decyzją marszałek Elżbiety Witek przesunięte o tydzień, na 17 maja. - Ustawa, która umożliwi głosowanie korespondencyjne może być trzymana przez opozycję w Senacie, bo ta ma tam większość. To maksymalnie okres 30 dni, więc niewykluczone, że ustawa wejdzie w życie za pięć dwunasta, a zatem wybory odbędą się tydzień później. W ustawie, która została przyjęta, jest taka możliwość - podkreślił.

- Nieprzeprowadzenie w tym terminie wyborów, wiązało się z wprowadzeniem któregoś ze stanów nadzwyczajnych – stanu wyjątkowego lub stanu klęski żywiołowej, to wtedy wybory są przesunięte na 90 dni po zakończeniu stanu wyjątkowego. W związku z tym, gdyby wybory nie odbyłyby się do 17 maja, mielibyśmy do czynienia z naruszeniem konstytucji - ocenił Jackowski.

Według niego propozycja Gowina, dotycząca zmiany konstytucji, „budziła wyjątkowe wątpliwości i jest praktycznie nie do przeprowadzenia w obecnej sytuacji”. - Procedury trwałyby około 90 dni, więc nie ma na to szans nawet, gdyby wszystkie formacje polityczne ze sobą współpracowały - stwierdził.

Źródło: rp.pl/ Radio Maryja
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA