- Nie ma pomysłu na kampanię Andrzeja Dudy i konwencja była niestety pokazaniem tego, że nie ma pomysłu na start - mówił Mastelerek w "Rozmowie Piaseckiego Kampania 2020". - Wszyscy widzą, jak jest. Nie jest dobrze i nie potrzeba do tego sondaży

Czytaj także: Kaczyński, Morawiecki i Szydło zachwalają prezydenta Dudę

Mastalerek podkreśla, że początek kampanii jest bardzo ważny, tymczasem jego zdaniem PiS nie wyciąga wniosków ze swoich dotychczasowych - słabych jego zdaniem - kampanii: przed wyborami do Europarlamentu, samorządowymi i parlamentarnymi.

- Można wygrać wybory, ale przegrać kampanię. Andrzej Duda może paść tego ofiarą - uważa były polityk. Jest też zdania, że sztabowcy Andrzeja Dudy popełniają "szkolne błedy". Za takie uważa np. zapowiedź ostatnie konwencji, która miała być "największa od 30 lat". - Nie można tak zawyżać oczekiwań. To po prostu szkolne, podstawowe błędy. A później konwencja, która tak naprawdę ani nie ma żadnego pomysłu, ani dalszego ciągu.

Według Mastalerka obecna kampania prezydencka jest prowadzona tak, jakby PiS startowało w wyborach parlamentarnych.  - Otóż to są wybory prezydenckie - mówił ironicznie.

Mastalerek krytykował też m.in. fakt, że podczas trwania kampanii przed wyborami prezydenckimi strona rządząca doprowadziła do głosowania nad budzącą silne emocje ustawą dotyczącą dotacji dla mediów publicznych.

- No bardzo przepraszam, ktoś za to odpowiada, ktoś tę decyzję podjął. Ustawa była złożona  w grudniu. Wiadomo było, że będą wybory - mówił.