fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Kaczyński, Morawiecki i Szydło zachwalają prezydenta Dudę

Andrzej Duda może liczyć na wsparcie żony, której w czasie konwencji dziękował za 25 lat małżeństwa
Fotorzepa, Robert Gardziński
Konwencja, na której urzędujący prezydent otrzymał poparcie PiS, miała dzięki rozmachowi dać energię jego kampanii.

Miało być jak w 2015 roku. Wtedy efektowna konwencja rozpoczęła udaną kampanię prezydenta, wtedy europosła Andrzeja Dudy. Teraz stawką jest druga kadencja, a w praktyce – kontynuacja rządów Zjednoczonej Prawicy w obecnym kształcie. Takie też było w sobotę pozycjonowanie prezydenta, jako swoistego gwaranta „dobrej zmiany".

Ale był też wizerunkowy show, który miał dać energię kampanii. Z realizacji tego celu politycy PiS są zadowoleni. W kuluarach można było usłyszeć, że efekt przekroczył oczekiwania, zwłaszcza że konwencja była porównywana z tą w 2015 roku, a tam na korzyść prezydenta i PiS działał efekt świeżości. Organizatorzy szacują, że do warszawskiej hali Expo przyjechało ok. 5 tys. osób.

Jak wynika z naszych informacji, za oprawę konwencji, w tym wejścia prezydenta na salę, odpowiadała sprawdzona kampanijna ekipa: Piotr Matczuk i Anna Plakwicz, którzy byli sztabowcami prezydenta w 2015 roku, uczestniczyli też we wcześniejszych i wszystkich późniejszych kampaniach PiS. Konwencja była efektem kilkumiesięcznych przygotowań sztabu, na którego czele stoją odpowiadający za kwestie organizacyjne Joachim Brudziński i Beata Szydło (sprawy programowe). Jego cały skład nie został jednak oficjalnie ogłoszony.

Stawka była tym większa, że PiS wchodziło w kampanijny weekend po bardzo trudnym tygodniu, którego końcówkę zdominował sejmowy gest posłanki Joanny Lichockiej.

– W partii wszyscy są na nią wściekli – przyznawali nasi rozmówcy z Klubu PiS.

Brudziński tuż po konwencji wspomniał, że jej uczestnicy zabrali ponad 30 tysięcy bannerów prezydenta. Równolegle PiS zbiera podpisy pod jego kandydaturą. W niedzielę do akcji zbierania przyłączyło się oficjalnie Porozumienie Jarosława Gowina.

Prezydent marzeń

Andrzeja Dudę zachwalało troje mówców. Prezes PiS Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki i europosłanka Beata Szydło. Wcześniej odbyło się też posiedzenie Rady Politycznej PiS, która jednogłośnie poparła Andrzeja Dudę jako kandydata PiS.

– Często myślę sobie, jak wyglądałaby Polska – i ciarki przechodzą mi po plecach – gdyby pięć lat temu w wyborach prezydenckich nie wygrał Andrzej Duda – mówił premier Mateusz Morawiecki.

Jak dodał, jedyną gwarancją realizacji marzeń o Polsce „bogatej i sprawiedliwej" jest właśnie prezydent Duda. To będzie jeden z motywów tej kampanii. PiS chce mobilizować swoich wyborców wizją tego, że dokonania ostatnich lat zostaną cofnięte, jeśli prezydent Duda przegra wybory. Politycy PiS łącznie z władzami najwyższego szczebla zdają sobie sprawę, że kampania będzie zacięta, a rywalizacja wyrównana, zwłaszcza w drugiej turze.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński chwalił prezydenta jako kandydata marzeń i opisał w swoim przemówieniu jego polityczną drogę. – Prezydent udowodnił, że jego związek z naszą ideą, z ideą Polski silnej, praworządnej i sprawiedliwej, jest bardzo głębokim związkiem – powiedział.

Kolejne etapy

W trakcie swojego przemówienia prezydent Andrzej Duda wielokrotnie wspominał o spotkaniach z wyborcami w trakcie kadencji jako metodzie na utrzymanie społecznego słuchu i wyczucia tego, czym żyją Polacy. Zapowiedział, że spotkania będą kontynuowane, a w kampanii wróci też dudabus. Apelował też o szacunek w prowadzeniu sporów i przestrzeganie standardów.

Duda przyznał, że jednym z tematów, które ludzie wskazują jako nierozwiązane, są kwestie służby zdrowia. Mówił też o emeryturach i rozwoju technologicznym polskiej gospodarki. – Moim najważniejszym celem jest to, by Polakom żyło się lepiej – zadeklarował.

Najczęściej powtarzanym zarzutem wobec konwencji – zwłaszcza ze strony opozycji – było to, że nic w jej trakcie nie ogłoszono w kontekście konkretnych propozycji programowych. Te, jak mówią nam politycy PiS, mają się pojawić w trakcie kolejnych etapów kampanii, a konwencja została przygotowana jako jej wydarzenie „startowe", z przesłaniem poparcia dla prezydenta. Nie jest wykluczone, że propozycje programowe pojawią się w trakcie odrębnego wydarzenia.

Do swoich konwencji szykuje się też opozycja. Koalicja Obywatelska na ostatni weekend lutego przygotowuje konwencję Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Na ten sam termin szykują się też ludowcy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA