fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2019

Polityk PiS: Pytanie czy nasi wyborcy pójdą na wybory

W kampanii wsparciem dla Jarosława Kaczyńskiego i premiera Mateusza Morawieckiego okazała się Beata Szydło
Reporter, Zbyszek Kaczmarek
Kampania wyborcza kończy się na nutach granych od miesięcy.

Jeśli jest jedno słowo, które definiuje jesienną kampanię do Sejmu, to będzie nim bez wątpienia mobilizacja. Odmieniana przez wszystkie przypadki, będąca tematem większości kuluarowych rozmów i debat w trakcie posiedzenia sztabów. Walka o nią trwa do końca. I mimo że ogólnie była to jedna ze spokojniejszych kampanii parlamentarnych, to i tak na ostatniej prostej pojawiły się emocje. – Widzimy mobilizację elektoratu, nie tylko PiS – twierdzi nasz rozmówca z PiS. I podkreśla, że na Nowogrodzkiej jest przekonanie o wypełnieniu większości strategicznych celów kampanii wyborczej. Co nie znaczy, że PiS jest całkowicie przekonany o tym, że po 13 października będzie ponownie tworzyć samodzielny rząd. – Pytanie cały czas jest takie same, czy nasi wyborcy pójdą na wybory – powtarza jeden z naszych rozmówców z Klubu PiS.

Inne nastroje są po stronie opozycji, zwłaszcza w Koalicji Obywatelskiej. W samej KO narasta przekonanie, że wynik może być daleki od zadowalającego, między innymi ze względu na słabości kampanii centralnej. – W terenie kandydaci i kandydatki walczą o każdy głos. Ale są badania, które pokazują, że nasi wyborcy są skonfundowani i niepewni decyzji – twierdzi jeden z naszych rozmówców. Nikt ogólnie nie jest do końca niczego pewny, również ostatnich wyborów podejmowanych przez wyborców do głosowania.

PiS nie chce uśpienia

W ostatnim etapie kampanii PiS wsparciem dla Jarosława Kaczyńskiego i premiera Mateusza Morawieckiego jest europoseł i była premier Beata Szydło.

W piątek planuje odwiedzić pięć kampanijnych przystanków – od Oświęcimia i Jastrzębia-Zdroju po Chełm, gdzie PiS planuje koniec swojej kampanii. Kaczyński odwiedzi trzy miejscowości (w tym Stalową Wolę na Podkarpaciu). Swój tour po Polsce – punktem startowym ma być Śląsk – planuje też premier Mateusz Morawiecki.

W czwartek PiS zaprezentowało jeden z ostatnich spotów w tej kampanii, „Twoja piątka dla Polski". Utrzymany w lekkiej tonacji spot ma zachęcić wyborców PiS do uczestnictwa w wyborach, do przypominania o tym znajomych i rozsyłania informacji o planach i programie PiS na finalnym etapie.

– Nie dajmy się uśpić wysokim sondażom. Aby nie spełnił się najczarniejszy z możliwych scenariuszy, koalicja chaosu, od Sasa do lasa. Aby zdobyć samodzielną większość, musimy prosić państwa, by wrzucili głos do urny – przekonywał w trakcie konferencji prasowej Joachim Brudziński, szef sztabu PiS. Zjednoczona Prawica liczy też na to, że ostra konkurencja wewnątrz list polepszy wynik całej formacji.

Brudziński nawiązywał w słowach o koalicji do środowej wypowiedzi byłego szefa Klubu PO Sławomira Neumanna, który w Polsat News nie wykluczył budowy koalicji „ratunku dla Polski" z udziałem Konfederacji. Politycy KO od tych słów się odcięli, a sam Neumann w czwartek ze swoich słów się wycofał.

KO zakończy kampanię konwencją w Łodzi. Politycy KO liczą, że ostatnie wypowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o „piętnowaniu wrogów PiS i nowych elitach" ułatwią mobilizację własnego elektoratu. Słowa Kaczyńskiego mocno skrytykowała kandydatka KO na premiera, Małgorzata Kidawa-Błońska.

Lewica o trzech pokoleniach

Lejtmotywem kampanii Lewicy były trzy pokolenia, które łącza się w tym projekcie. W ostatnich godzinach kampanii jej liderzy poszerzyli ten temat. – Udało nam się połączyć trzy pokolenia Lewicy. Teraz połączmy trzy perspektywy metropolii, średnich miast i wsi.

Bez tego nie będziemy mieli wspólnoty – powiedział w miejscowości Stary Waliszew (woj. łódzkie) były prezydent Słupska Robert Biedroń. Lewica zaatakowała też mocno Koalicję Obywatelską za wcześniejsze deklaracje Sławomira Neumanna. – Jeżeli chodzi o Lewicę, to jest absolutnie wykluczone. To mogą być ciągoty Sławomira Neumanna, któremu najwyraźniej nie spodobały się takie próby oszukania wyborców Koalicji Obywatelskiej, że tam jest jakiś odcień lewicowości, i chciał w drugą stronę pociągnąć, zarzucić tak jak kiedyś Grzegorz Schetyna konserwatywną kotwicę – powiedziała w Radiu Zet Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Tak jak przez całą kampanię do ostatniej chwili trwa starcie o wahający się elektorat na linii KO – Lewica. Przepływy mogą zdecydować o tym, jak będzie wyglądać rywalizacja obydwu tych bloków w nowym Sejmie.

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz w czwartek przebywał w swoim okręgu wyborczym (Tarnów). W piątek kampanijnym busem ma odwiedzić kilka miejscowości w całym kraju. Ludowcy liczą, że dzięki debatom, w których Kosiniak-Kamysz uczestniczył jako jedyny z partyjnych liderów uda się sięgnąć po głosy wahających się w Koalicji Obywatelskiej.

Władysław Kosiniak-Kamysz w ostatnich wypowiedziach wyraźnie do tych wyborców się zwraca. PSL też mobilizuje swoich wyborców na ostatnim etapie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA