fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2019

Krzysztof Kwiatkowski zrezygnował z szefowania NIK

Fotorzepa/ Marian Zubrzycki
Krzysztof Kwiatkowski na kilka dni przed zakończeniem swojej kadencji zrezygnował ze stanowiska prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Zamierza wystartować w wyborach parlamentarnych.

"Chcąc zachować wartość apolityczności tej instytucji, a po podjęciu przeze mnie decyzji o starcie w wyborach parlamentarnych, składam rezygnację z pełnionej funkcji" - napisał szef NIK w wydanym w poniedziałek oświadczeniu. "Moja decyzja wiąże się z chęcią pracy na rzecz Łodzi i jej mieszkańców, których już wcześniej reprezentowałem w parlamencie. Wkrótce w trakcie licznych spotkań zaprezentuję Państwu program, który powstał w oparciu o wiedzę i informacje, jakie zgromadziłem pracując w Najwyższej Izbie Kontroli" - tłumaczył Kwiatkowski.

Jeszcze kilka dni temu Kwiatkowski zapowiadał, że dopiero za dwa tygodnie ogłosi swoją decyzję dotyczącą ewentualnego startu w wyborach do Senatu.

- Prawdą jest, że bardzo wielu łodzian namawia mnie do startu w wyborach. Dziękuję za te sygnały. Dziękuję, że dobrze oceniacie państwo pracę Najwyższej Izby Kontroli, w jakiejś skromnej części także moje zaangażowanie w pracę w NIK - mówił Krzysztof Kwiatkowski w rozmowie z Radiem Łódź, pytany o spekulacje dotyczące jego udziału w wyborach do Senatu.

Kadencja Kwiatkowskiego wygasała 27 sierpnia. Zgodnie z przepisami powinien on pełnić funkcję do momentu wyboru następcy. Będzie nim prawdopodobnie kandydat PiS, Marian Banaś, obecny minister finansów. Pod koniec lipca szef sejmowego klubu PiS Ryszard Terlecki tłumaczył w Polskim Radiu, że Banaś ma niezbędne doświadczenie i kwalifikacje do pełnienia tej funkcji - przeprowadził reformę służby skarbowej, w 2016 został powołany na szefa Krajowej Administracji Skarbowej, a resortem finansów kieruje po dymisji Teresy Czerwińskiej.

Kwiatkowski w swoim oświadczeniu zapowiedział, że do czasu wyboru nowego szefa NIK jego obowiązki będzie wykonywać wyznaczony wiceprezes.

Prezes NIK powoływany jest przez Sejm za zgodą Senatu na wniosek Marszałka Sejmu lub grupy co najmniej 35 posłów. Kadencja prezesa NIK trwa 6 lat.

Kwiatkowski zapowiadał, że dopiero po wygaśnięciu kadencji ogłosi swoje plany polityczne. - Wtedy ujawnię mój tajny plan. Zrobię wszystko, żeby ta wiedza, którą daje praca w NIK, dalej mogła być wykorzystywana, spożytkowana - wyjaśniał.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA