fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2019

Kukiz: Kaczyński chce wrócić do rządów komunistycznych

tv.rp.pl
- Wszystkie partie polityczne w Polsce mogą w zawoalowany sposób działać jak mafia - mówił w #RZECZoPOLITYCE lider Kukiz'15 Paweł Kukiz, który wczoraj wraz z prezesem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem ogłosił, że politycy Kukiz'15 będą startować w wyborach z list tworzonej przez PSL Koalicji Polskiej.

Kukiz pytany o swoje słowa sprzed czterech lat, kiedy nazywał PSL "zorganizowaną grupą przestępczą" odparł, że "po czterech latach (rządów PiS - red.) nikt (z PSL - red.) nie został zatrzymany, nikt nie siedzi, nikt nie został skazany".

Lider Kukiz'15 dodał, że z faktu, iż nikt z PSL nie został zatrzymany w czasie rządów PiS "można wysnuć wnioski, że albo nie jest organizacją przestępcza, albo ci, którzy ich nie zamknęli sami stoją na czele mafii". Następnie Kukiz sprecyzował, że "na czele wszystkiego stoi Jarosław Kaczyński". - Bo taki mamy ustrój - podkreślił.

Kukiz stwierdził następnie, że tego rodzaju ustrój "przestanie istnieć na mocy postanowień porozumienia koalicyjnego" między PSL a Kukiz'15. Kukiz określił ten system mianem "postmagdalenkowego", czyli "takiego, który daje partiom władzę absolutną nad obywatelami".

- Wszystkie partie polityczne w Polsce mogą w sposób zawoalowany działać jak mafia. PSL jest tą partią, która wpisała w program postulaty, które po zastosowaniu likwidują patologię - dodał lider Kukiz'15.

Kukiz przyznał, że na początku udał się ze swoimi postulatami do PiS, ale prezes Jarosław Kaczyński nie był zainteresowany już pierwszym z nich - czyli wprowadzeniem mieszanej, częściowo jednomandatowej ordynacji wyborczej. - Pan prezes nie był zainteresowany nawet powołaniem zespołu parlamentarnego, który pracowałby nad zmianą ordynacji - relacjonował.

Zdaniem Kukiza Kaczyński nie chciał z nim rozmawiać o jego postulatach, ponieważ "chce nadal centralizować państwo i wrócić ustrojowo do rządów komunistycznych jeśli chodzi o formułę". 

- Dokonaliśmy z Kosiniakiem-Kamyszem rzeczy epokowej, o historycznym znaczeniu. Partia wywodząca się z grona partii systemowych wpisała w swoje postulaty hasła antysystemowe - przekonywał Kukiz. 

Kukiz zapowiedział jednocześnie, że jest gotów odejść z Sejmu, jeśli przynajmniej jeden z jego głównych postulatów (wprowadzenie JOW, obligatoryjne referenda, pakiet przepisów antykorupcyjnych) miał szansę na to, by zostać w 100 proc. zrealizowany. - Póki nie, muszę być strażnikiem tych idei - dodał.

Mówiąc o sprawie Marka Kuchcińskiego, który 9 sierpnia złoży dymisję w związku z kontrowersjami wokół jego lotów rządowym samolotem, ale - jak zapowiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński - nadal pozostanie "jedynką" na liście wyborczej PiS, Kukiz stwierdził, że "w każdym cywilizowanym państwie, gdzie funkcjonują jednomandatowe okręgi wyborcze, to (Kuchciński) w życiu nigdy nie byłby wybrany". - Obecny system polega na tym, że jeśli prezes zechce, to Kuchciński będzie posłem - nawet gdyby go cały naród nienawidził. A nawet, jakby jakimś cudem posłem nie został, to znajdzie pracę np. w KGHM - dodał.

- Gdyby wszystkie postulaty zostały zrealizowane mógłbym umrzeć w spokoju. Chcę ratować resztki demokracji - podsumował Kukiz.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA