Nasz kraj zaczyna tracić w Unii grunt pod nogami. W poniedziałek w Wersalu spotkają się przywódcy Francji, Niemiec, Włoch i Hiszpanii. Najprawdopodobniej poprą Donalda Tuska na drugą kadencję na czele Rady Europejskiej. To będzie wstęp do poparcia Polaka już przez wszystkie kraje UE w Brukseli w czwartek. Nasz rząd, który postawił na Jacka Saryusza-Wolskiego, znalazłby się wówczas w bezprecedensowej izolacji.
Z sondażu „Rzeczpospolitej" wynika zresztą, że tylko 27 proc. Polaków widzi Saryusza-Wolskiego na czele Rady Europejskiej. 54 proc. woli Tuska a 19 proc. – innego kandydata.