„Naturalnie w walce z terrorystami nic takiego nie jest potrzebne i mam nadzieję, że nigdy nie będzie konieczne" – powiedział podczas spotkania z ministrem obrony Siergiejem Szojgu. Ponieważ rosyjski przywódca nie wykluczył możliwości użycia takiej broni, jego niezbyt jasna wypowiedź natychmiast wywołała falę domysłów i komentarzy.
„Rosyjscy przywódcy rozpatrują możliwość wykonania atomowego uderzenia na Bliskim Wschodzie. Na razie uznali, że nie ma takiej konieczności, ale nie jest to wykluczone" – stwierdził jeden z rosyjskich analityków.