fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojna w Syrii

Erdogan odmawiał spotkania z Pencem. Zmienił zdanie

AFP
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zapowiedział, że nie będzie rozmawiał z wiceprezydentem USA w sprawie zawieszenia broni w Syrii. - Będę rozmawiał ze swoim odpowiednikiem. Kiedy przyjedzie Trump, będziemy rozmawiać - zadeklarował. Kilka godzin później jego przedstawiciele poinformowali, że jednak przyjmie amerykańskiego wiceprezydenta.

Biuro wiceprezydenta Mike'a Penca poinformowało wczoraj, że do Turcji uda się również sekretarz stanu Mike Pence, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Robert O'Brien i specjalny przedstawiciel ds. Syrii James Jeffrey.

Celem delegacji jest przekonanie Erdogana do zaprzestania ofensywy na północy Syrii. Już wczoraj prezydent Turcji zapowiedział, że nie zamierza przerywać podjętych w ubiegłym tygodniu działań.

- Mówią "ogłosić zawieszenie broni". Nigdy nie ogłosimy zawieszenia broni" - powiedział Erdogan dziennikarzom po wizycie w Azerbejdżanie.

- Naciskają na nas, abyśmy zakończyli operację. Ogłaszają sankcje. Nasz cel jest jasny. Nie martwimy się o żadne sankcje - dodał.

Wiceprezydent Pence, mimo pierwszej deklaracji Erdogana, nie zamierzał zmieniać swoich planów i dziś wylatuje do Turcji.

Jak podaje agencja AFP, powołując się na przedstawicieli Erdogana, prezydent Turcji zmienił swoje stanowisko i jutro spotka się z Mike'em Pencem. 

Agencja Reutersa przekazała, że Erdogan nie podjął jeszcze decyzji, czy uda się do Stanów Zjednoczonych w przyszłym miesiącu. 

Prezydent Turrcji zapowiedział, że żadna władza nie będzie w stanie powstrzymać ofensywy w Syrii. Dobiegnie ona końca, gdy Ankara zakończy tworzenie swojej "bezpiecznej strefy". 

- Dla najszybszego rozwiązania problemu w Syrii proponujemy, aby wszyscy terroryści zostawili broń i sprzęt, zniszczyli przygotowane pułapki i opuścili dziś wieczorem bezpieczną strefę - powiedział.

Źródło: NBC News/rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA