fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojna w Syrii

Turcja kontynuuje inwazję. Czołgi przekroczyły granicę

AFP
Tureckie Ministerstwo Obrony poinformowało, że siły lądowe przekroczyły granicę, aby walczyć z kurdyjskimi bojownikami w północno-wschodniej Syrii.

Kilka godzin wcześniej tureckie odrzutowce przeprowadziły nalot na pozycje Kurdów w Syrii. Armia wykorzystała również artylerię. 

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka poinformowało, że w atakach zginęło co najmniej 11 osób, w tym 8 cywilów. 

W rejonie operacji stacjonowali wcześniej amerykańscy żołnierze, ale prezydent Donald Trump w ostatniej chwili rozkazał im się wycofać, otwierając Turkom drogę. Ostro skrytykowany nawet przez republikańskich polityków zdążył jednak jeszcze zmienić zdanie. Zagroził Ankarze sankcjami gospodarczymi w przypadku zaatakowania Kurdów. – Zetrę turecką gospodarkę – zapowiedział.

Czytaj także:

Trump: Wyjazd na Bliski Wschód najgorszą decyzją w historii

Świat komentuje turecką operację w Syrii

Trump nie popiera inwazji Turcji. "To zły pomysł"

Kilka godzin po rozpoczęciu nalotów tureckie ministerstwo obrony poinformowało o rozpoczęciu lądowej ofensywy. Do Turków dołączyły siły syryjskie. 

Rzecznik sił kurdyjskich Mustafa Bali poinformował po godzinie 22, że atak naziemny tureckich sił zbrojnych został odparty przez bojowników SDF w Tall Abjad.

Liga Państw Arabskich poinformowała, że ministrowie spraw zagranicznych z całego regiony spotkają się, aby omówić operację przeprowadzoną przez Turcję. Do rozmów ma dojść w sobotę w Kairze. Egipt zwołał nadzwyczajne spotkanie orgganizacji w celu omówienia "rażącej agresji" Turcji wobec Syrii.

Turcja dąży do stworzenia tzw. "bezpiecznej strefy", która zostałaby oczyszczona z kurdyjskich bojowników. Zdaniem Ankary są to terroryści. Stworzenie takiej strefy pozwoliłoby na powrót do kraju uchodźców. 

Źródło: AP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA