fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Kolektory „Czajki" prawie gotowe

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Do połowy listopada powinna zakończyć się naprawa kolektorów w oczyszczalni „Czajka" – poinformowało Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie.

Z informacji wodociągów wynika, że odtwarzanie rur stalowych w obydwu rurociągach zostało zakończone. A kolejnym etapem prac remontowych będą próby ciśnieniowe.

Jak odtworzono rurociąg? - Odcinki nowych stalowych rur o długości dwóch metrów były wprowadzane do tunelu komorą wejściową syfonu, podobnie jak pozostałe komponenty niezbędne do montażu rurociągów - podpory i elementy konstrukcyjne – tłumaczy stołeczne MPWiK.

Każdy z odtwarzanych rurociągów ma średnicę 1,6 metra, a ich łączenia wykonywano poprzez spawanie od wewnątrz rurociągów oraz dodatkowo za pomocą systemowych opasek zewnętrznych.

Nadal trwają prace remontowe, zabezpieczające i konserwacyjne, które muszą być przeprowadzane, aby przygotować układ przesyłowy do kolejnego etapu przywracania sprawności czyli prób ciśnieniowych.

- W celu ich przeprowadzenia rurociągi zostaną napełnione wodą, co potrwa do trzech dni, a następnie etapami będzie zwiększane ciśnienie hydrauliczne w rurach – zdradza MPWiK. Jeśli te próby powiodą to praca „Czajki" powinna za tydzień wrócić do normy.

Stołeczne wodociągi podkreślają, że wszystkie prace są objęte stałym nadzorem inwestorskim realizowanym przez osoby posiadające stosowne uprawnienia zgodnie z wymaganiami prawa  i są realizowane w trybie ciągłym 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu.

Do awarii kolektora przesyłającego ścieki z lewobrzeżnej Warszawy doszło 27 sierpnia. Dzień później zepsuł się kolektor awaryjny. Wtedy ścieki zaczęły trafiać do Wisły - ok 3 tys. litrów na sekundę. Władze stolicy zdecydowały się na ozonowanie ścieków, które trafiały do Wisły.

9 września powstał zastępczy rurociąg na moście pontonowym. O jego budowie zdecydował rząd, a pięć dni później osiągnął on pełną wydajność i zrzut nieoczyszczonych ścieków do rzeki został wstrzymany.

Awaryjny bypass kosztował Wody Polskie około 35 mln zł. Instalacja ma działać do 15 listopada. Później zostanie rozebrana.

Jeszcze we wrześniu prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie oczyszczalni „Czajka". Dotyczyło „sprowadzenia niebezpieczeństwa dla zdrowia i życia wielu osób w postaci zagrożenia epidemiologicznego i spowodowania zniszczenia w świecie roślinnym i zwierzęcym w znacznych rozmiarach".

Kilka tygodni później, wszczęto kolejne dotyczące „niegospodarności przy zajmowaniu się sprawami majątkowymi MPWiK w związku z zarządzaniem Stacją Termicznego Unieszkodliwiania Osadów Ściekowych w oczyszczalni „Czajka".

Pod koniec września oba postępowania połączono, a sprawę przejęła Prokuratura Regionalna w Warszawie. Na razie nikt nie usłyszał zarzutów.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA