"Zatrzymaliśmy 72-letniego mieszkańca Warszawy, który dzisiaj po południu zadzwonił do WCPR i groził Prezydentowi, tłumacząc "zginął Adamowicz, a jutro może zginąć Andrzej Duda"." - poinformowała warszawska policja.
Interwencję w tej sprawie podjęli funkcjonariusze z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI. Szybko ustalili miejsce zamieszkania mężczyzny.
Czytaj także:
Ostatnie słowa Pawła Adamowicza: Gdańsk dzieli się dobrem
Warszawa uczci Adamowicza. Ogłoszono trzydniową żałobę
Schetyna: Wstrzymajmy się od działań politycznych
Po przyjeździe na miejsce zabezpieczyli telefon, z którego wykonano połączenie. 72-latek został przewieziony do policyjnego aresztu. O całym zdarzeniu poinformowano prokuraturę.
To kolejna osoba, która została dziś zatrzymana za groźby kierowane pod adresem polityków. Policja zatrzymała mężczyznę, który groził prezydentom Poznania i Wrocławia. Będzie odpowiadał za groźby i nawoływanie do nienawiści.
O możliwości zatrzymania mężczyzny informował wczoraj na Twitterze szef MSWiA Joachim Brudziński. Była to reakcja na wpis Jacka Protasiewicza który zamieścił skan wypowiedzi jednego z internautów, który napisał: "Jeszcze Jaśkowiaka i prezydenta Poznania", "ofiarami swojego lewackiego i bezbożnego podejścia do swoich stanowisk".
Czytaj także:
Frasyniuk: Ten sam nóż przebił serce Adamowicza i WOŚP
2
Tysiące ludzi w całej Polsce protestuje w milczeniu
1