fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Zwrotne potwierdzenie odbioru to dokument urzędowy - wyrok NSA

Fotorzepa, Radek Pasterski
Zwrotne potwierdzenie odbioru przesyłki to dokument urzędowy, który korzysta z domniemania prawdziwości.

Mogłoby się wydawać, że marginalną sprawą jest, kiedy decyzja urzędników trafia do rąk adresata. W praktyce jednak ten niuans może nieodwracalnie zamknąć drogę do jej zaskarżenia. Od doręczenia liczy się bowiem terminy wniesienia odwołania. Przegapiony termin można co prawda przywrócić, ale tylko w wyjątkowych przypadkach. Nie jest to proste, zwłaszcza w czasach internetu.

Potwierdza to sprawa, którą w czwartek zajmował się Naczelny Sąd Administracyjny.

Chodziło o decyzję o solidarnej odpowiedzialności za wpłaty na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON). Jej adresat nie zgadzał się z tym rozstrzygnięciem, ale spóźnił się jeden dzień z odwołaniem. I tak zaczął się spór o to, kiedy decyzja została doręczona adresatowi. Urzędnicy uważali, że 9 marca, a dowodem tego było znajdujące się w aktach zwrotne potwierdzenie odbioru. Adresat, że dzień później, tj. 10 marca, czego dowodem miała być data stempla pocztowego na liście poleconym.

Mężczyzna przekonywał, że znajdująca się na pieczęci odbiorcy data 9 marca została umieszczona tam omyłkowo, w związku z błędnym przestawieniem datownika. Fizycznie niemożliwe jest, aby przesyłka odebrana została tego dnia. Było to możliwe dnia następnego, gdy odbiór został podbity na potwierdzeniu odbioru przez urząd pocztowy.

W jego ocenie z dwóch dat znajdujących się na potwierdzeniu odbioru przesyłki można wnioskować, że to właśnie data przybita przez odbierającego jest omyłkowa. Właściwa jest data 10 marca, ponieważ ta wynika z datownika przybitego przez urząd pocztowy na zwrotnym potwierdzeniu odbioru przesyłki.

Ta argumentacja nie przekonała ani urzędników, ani Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Sąd zauważył, że potwierdzenie nadania przesyłki rejestrowanej wydane przez placówkę pocztową ma moc dokumentu urzędowego.

Potwierdzenie nadania jako dokument urzędowy stanowi dowód tego, co zostało w nim stwierdzone. Jak przypomniał WSA, taki dokument korzysta z domniemania prawdziwości, które można obalić jedynie przeciwdowodem.

Jak tłumaczył sąd, w spornej sprawie ze zwrotnego potwierdzenia odbioru decyzji wynika, że datą przybitą przez osobę uprawnioną do odbioru był 9 marca jako data doręczenia.

Z daty widniejącej na datowniku placówki oddawczej – na którą powołuje się skarżący – umieszczonego na zwrotnym potwierdzeniu odbioru wynika jedynie, kiedy zostało ono przekazane przez doręczyciela do placówki pocztowej. WSA zwrócił uwagę na jeszcze jedną okoliczność, tj. na dane z wydruku internetowego śledzenia przesyłek. Wynika z niego, że przesyłka została doręczona 9 marca o godz. 18.19. W ocenie WSA, gdyby uznać stanowisko skarżącego, że data została przybita przez odbierającego omyłkowo, to w konsekwencji należałoby uznać, że również data doręczenia przesyłki wynikająca z tego wydruku jest pomylona. A taki wniosek nie jest uprawniony.

Ostatecznie racji skarżącemu nie przyznał też NSA. Również jego zdaniem za datę doręczenia przesyłki z decyzją należy uznać dzień, w którym została ona odebrana przez osobę do tego uprawnioną. Sąd nie miał najmniejszych wątpliwości, że zwrotne potwierdzenie odbioru to dokument urzędowy, co wynika z prawa pocztowego. Skarżący nie przedstawił dowodu, żeby obalić domniemanie jego prawdziwości. Znaczenie dla sprawy miały też dane z internetowego śledzenia przesyłek.

Wyrok jest prawomocny. ©?

Sygnatura akt: II FSK 3091/16

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA