fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Wójt, burmistrz czy prezydent miasta na dwie kadencje

www.sxc.hu
PiS oraz Kukiz'15 opowiadają się za ograniczeniem liczby kadencji szefa gminy. PO i PSL do takiego pomysłu odnoszą się z rezerwą.

Postulat ograniczenia do dwóch liczby następujących po sobie kadencji, które wójt, burmistrz czy prezydent miasta może sprawować, Prawo i Sprawiedliwość zapisało w swoim programie wyborczym.

„Rozwiązanie to będzie reakcją na powstawanie spetryfikowanych układów władzy sprzyjających różnym nieprawidłowościom" – czytamy w dokumencie.

Teza bez pokrycia

Z takim podejściem nie zgadza się prof. Andrzej Szewc z Politechniki Świętokrzyskiej w Kielcach.

– Takiej tezy nie potwierdzają żadne poważne argumenty – mówi prof. Szewc. – Próżno ich szukać w badaniach czy publikacjach naukowych. Gdyby zresztą była prawdziwa, to ograniczyć należałoby przede wszystkim kadencje rad. Wielu jest bowiem radnych, którzy zasiadają w nich od 1990 r. Przepisy antykorupcyjne, przynajmniej te w ustawie o samorządzie gminnym, również są adresowane głównie do radnych – dodaje prof. Szewc.

Tymczasem, jak pokazują badania statystyczne, jedynie 10,6 proc. wójtów sprawuje urząd nieprzerwanie od pierwszych wyborów samorządowych.

– To nie jest ścisła informacja, bo wójtowie samodzielnie rządzą w gminach dopiero od 2002 r., wcześniej byli jedynie przewodniczącymi zarządów gmin – precyzuje Stefan Płażek z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Te argumenty przekonują Piotra Zgorzelskiego (PSL), wiceprzewodniczącego sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego. – O tym, jak długo wójt rządzi w gminie, powinni decydować mieszkańcy, a skoro z badań wynika, że co cztery lata następuje wymiana ok. 30 proc. wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, to uważam, że limitu kadencji nie należy wprowadzać – mówi poseł Zgorzelski.

Dyskusja trwa

– Faktycznie, o koniecznych zmianach w ustroju polskiego samorządu rozmawiamy z Kancelarią Prezydenta – informuje Andrzej Maciejewski (Kukiz'15), przewodniczący sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego. – I przyznaję, że w sprawie ograniczenia kadencji wójtów to stanowisko mamy zbieżne z PiS. Ale proponujemy dwie pięcioletnie kadencje. Dekada to wystarczający czas na realizację wyznaczonych sobie celów – mówi poseł Maciejewski.

– Dyskusja trwa nie tylko w Sejmie, ale i wśród samorządowców – przyznaje Jan Grabiec (PO). – To nie może być sposób na zastąpienie lokalnych liderów osobami z partyjnego namaszczenia – dodaje.

Jerzy Wilk (PiS), poseł i były prezydent Elbląga, popiera ograniczenie kadencji.

– Osiem lat wystarczy, aby zrobić swoje i dać szansę następnym – mówi „Rz".

masz pytanie, wyślij e-mail do autora, m.cyrankiewicz@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA