fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Nakaz wyprowadzania zwierząt na smyczy - wyrok WSA w Krakowie

Adobe Stock
Nakaz wyprowadzania zwierząt na smyczy, a w przypadku niektórych ras na smyczy i w kagańcu służy ochronie osób przebywających w miejscu publicznym.

Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, rozpatrujący skargę prokuratora rejonowego Kraków-Krowodrza.

Prokurator zakwestionował niektóre punkty regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy, uchwalonego przez radę gminy Jerzmanowice-Przeginia na podstawie m.in. ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach. Taki regulamin określa obowiązki osób posiadających zwierzęta domowe i ma służyć ochronie przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów publicznych.

Prokurator domagał się stwierdzenia nieważności § 19 określającego, że osoby utrzymujące zwierzęta domowe ponoszą pełną odpowiedzialność za ich zachowanie. Kwestionował również § 20 ust. 1 nakładający na właścicieli takich zwierząt obowiązek prowadzenia ich na smyczy, a w przypadku psów ras niebezpiecznych – na smyczy i w kagańcu. W opinii prokuratora ustawa o utrzymaniu porządku i czystości w gminach wymaga jedynie, aby zwierzęcia nie pozbawiać możliwości kontroli i by miało oznakowanie umożliwiające identyfikację właściciela.

Czytaj także:

Zastrzeżenia prokuratora dotyczyły także przepisu zabraniającego wprowadzania psów do obiektów użyteczności publicznej oraz innych obiektów, których administrator wprowadził ten zakaz. Nie dotyczyło to jedynie psów przewodników osób niewidomych.

Regulamin zezwalał na zwolnienie zwierząt domowych z uwięzi wyłącznie na terenach zielonych, z wyłączeniem psów uznanych za agresywne. Kolejne przepisy przewidywały, że właściciel nieruchomości może spuścić psa ze smyczy, tylko gdy posesja jest ogrodzona w sposób uniemożliwiający wydostanie się zwierzęcia i samowolny dostęp osób trzecich, oznakowana tabliczką ostrzegawczą.

Sąd ocenił, że w niektórych punktach regulaminu Rada gminy wyszła poza upoważnienie ustawowe. Wprowadziła obowiązki, których nie przewiduje ustawa albo reguluje je inaczej. Zgodził się z zarzutem prokuratora, że sformułowanie: „ponoszą pełną odpowiedzialność za zachowanie zwierząt" jest sprzeczne z art. 431 kodeksu cywilnego, który określa zakres odpowiedzialności za czyny niedozwolone.

WSA stwierdził także nieważność przepisu, w którym z zakazu wprowadzania psów wyłączono jedynie psy asystujące osobom niewidomym, zawężając uprawnienia innych osób niepełnosprawnych.

Sąd nie zaakceptował też nałożenia na właściciela nieruchomości obowiązku oznakowania ogrodzonej posesji tabliczką ostrzegawczą przed zwierzęciem.

Za usprawiedliwiony i celowy uznał natomiast nakaz prowadzenia psa na smyczy, a psa rasy niebezpiecznej na smyczy i w kagańcu. Nałożenie na posiadaczy zwierząt domowych takich obowiązków zmierza bowiem do zapewnienia poczucia bezpieczeństwa innym osobom przebywającym w miejscach publicznych. A każdy, czy to dziecko, czy osoba dorosła, ma prawo bać się psa podbiegającego do niego bez kagańca. Wyrok jest nieprawomocny.

Sygnatura akt: II Kr 680/19

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA