fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Mieszkania ważniejsze od rodzinnych ogrodów działkowych - wyrok WSA

123RF
Studium uchwalone przez Radę Miasta Gdańska zaalarmowało działkowców.

Po uchwaleniu w kwietniu 2018 r. przez Radę Miasta Gdańska nowego studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Krajowy Zarząd Polskiego Związku Działkowców ogłosił alarm. W wyniku ustaleń studium może bowiem nastąpić zmiana przeznaczenia aż 76 rodzinnych ogrodów działkowych, czyli 93 proc. ogółu ogrodów działkowych istniejących w tym mieście.

Dla obszaru, na którym od 1962 r. działa ROD, przewidziano w studium funkcję mieszkalno-usługową i portowo-przemysłową. Chociaż zgodnie z ustawą o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym studium nie ustala konkretnego sposobu użytkowania danego terenu, jego postanowienia są wprowadzane w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego.

Toteż Polski Związek Działkowców-Okręg Pomorski zaskarżył ten punkt uchwały do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Związek, działający jako stowarzyszenie ogrodowe, jest użytkownikiem wieczystym terenu ROD należącego do Miasta Gdańsk. W skardze zarzucił, że zmiana w studium dotychczasowego przeznaczenia gruntu narusza ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz ustawę o rodzinnych ogrodach działkowych, zgodnie z którą gmina ma ustawowy obowiązek tworzenia warunków do rozwoju ROD.

W odpowiedzi na skargę Rada Miasta stwierdziła, że prawidłowy rozwój miasta wymaga relokacji ROD, które są uzbrojone w infrastrukturę i położone w sąsiedztwie terenów zurbanizowanych. Takiej relokacji będą w Gdańsku potrzebować ogrody o łącznej powierzchni 536 ha. Na obszarze 344 ha ma być natomiast zachowana funkcja ogrodów działkowych, ale jako „ogrodów otwartych". WSA stwierdził, że koncepcję przeznaczenia na rozwój funkcji mieszkaniowo-usługowych ROD zlokalizowanych na terenach zurbanizowanych należy uznać za w pełni uzasadnioną. Gdańsk ma być „miastem zwartym", a zapotrzebowanie na nową zabudowę mieszkaniową przekracza chłonność terenów wyznaczonych poprzednio pod tę funkcję. Obecna wielkość terenów inwestycyjnych przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową odpowiada prognozowanemu zapotrzebowaniu Gdańska na nowe mieszkania – orzekł sąd, oddalając skargę. Nie jest to bowiem koncepcja dowolna, lecz oparta na opracowaniach dotyczących zagospodarowania kraju i regionu, odpowiadająca potrzebom rozwijającego się miasta, jakim jest Gdańsk. Nie można więc uznać, że Rada Miasta przekroczyła zakres władztwa planistycznego przy uchwalaniu studium.

Wyrok jest nieprawomocny.

Sygnatura akt: II SA/Gd 61/19

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA