fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Czy gminy powinny mieć wpływ na zmiany ich granic

123RF
Wniosek o powiększenie Opola wywołał dyskusję, czy gminy powinny mieć wpływ na zmiany ich granic.

Strona samorządowa Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego ma 19 lipca zaopiniować ostateczny projekt rozporządzenia Rady Ministrów dotyczący przyszłych granic 23 gmin. Zespoły KWRiST ds. ustrojowych i funkcjonalnych oceniły go pozytywnie, z wyjątkiem kazusu Opola. Podczas debaty powróciła sprawa konfliktu interesów między gminami.

Dyskusja dotyczyła głównie wniosku Opola, które chce zwiększyć obszar o 13 sołectw z pięciu sąsiednich gmin. Tak radykalnej zmiany nikt wcześniej nie zgłosił.

– Zmiany granic powinny być dopuszczalne, jeśli samorządy się na nie zgodzą – tłumaczy Marek Leja, wójt gminy Dąbrowa, która może stracić część obszaru na rzecz Opola.

Świadectwem jest Rzeszów, który zdołał porozumieć się ze swoją gminą. Opole, jak twierdzi Leszek Świętalski, sekretarz generalny Związku Gmin Wiejskich RP, chce aneksji.

– To sztuczne powiększenie terytorium kosztem wieluset hektarów okolicznych gmin i wielu tysięcy ich mieszkańców. Wniosek Opola powinien zostać odrzucony – uważa.

Można zrozumieć gorycz wójta Dąbrowy, zwłaszcza że po utracie części obszaru będzie nadal spłacać kredyt na sieć kanalizacji na przejętym terenie. Straci też na dochodach.

Spór między gminami jest jednak jałowy, bo prawo przyznaje w tej dziedzinie kompetencje wyłącznie Radzie Ministrów. Gminy decydują o wykonywaniu zadań publicznych w imieniu własnym i na własną odpowiedzialność, ale nie mogą decydować o swoich granicach.

Rada Ministrów musi spełnić kilka ustawowych warunków. Zgodnie z art. 4 ust. 1 usg powinna uwzględnić spójność terytorialną i wymóg takiego ukształtowania granic gminy, które zapewni jej zdolność wykonywania zadań publicznych. Dochody podatkowe per capita „poszkodowanej" gminy nie mogą być mniejsze od najmniejszego wskaźnika ustalonego dla gmin. Po zmianie granicy gmina nie może być mniejsza od gminy z najmniejszą liczbą ludności. Procedura wydania rozporządzenia wymaga zasięgnięcia opinii rad zainteresowanych gmin. Wydają je na podstawie konsultacji lub wyników referendów.

Rada Gminy Dąbrowa wydała opinię negatywną, bo przeciw zmianie opowiedziało się 96 proc. uczestników konsultacji. Rada Ministrów nie musi jednak jej uwzględniać.

Konflikt opolski sprawił, że podczas posiedzenia padły propozycje zmian w prawie. Jacek Karnowski, prezydent Sopotu, zaproponował, by zmian granic dokonywać po uzyskaniu zgody zainteresowanych gmin.

– W ten sposób można wyeliminować ewentualny subiektywizm decyzji Rady Ministrów – tłumaczy. Zdaniem niektórych ekspertów trzeba dać gminom prawo do kontroli sądowej poczynań Rady Ministrów w tej kwestii.

Opinia

Mirosław Pietrucha, wiceprezydent Opola

Powiększanie Opola nie służy „zawłaszczaniu" terenów sąsiednich gmin, lecz skumulowaniu potencjału rozwojowego niezbędnego do wzmocnienia miasta i regionu. Ostatni raz miasto zwiększyło swój obszar w 1975 r. Dziś tracimy mieszkańców i wyczerpujemy możliwości rozwoju. W przyłączanych sołectwach leżą niewykorzystane tereny, a skumulowanie środków pozwoli je zagospodarować. Zwiększy się też możność sięgania po fundusze unijne. W zamian gminy zyskają dostęp do wielu usług komunalnych. Zapewniamy, iż nie stracą żadnych lokalnych instytucji. Sołectwa po wejściu w granice miasta staną się dzielnicami o dużych prawach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA