fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Usługi, ceny, zarobki

Otwarcie zawodów prawniczych - uwagi sędziów do pracy pełnomocników

Fotorzepa, Roman Bosiacki
Wedle najnowszych badań otwarcie zawodów prawniczych nie wpłynęło na jakość usług profesjonalnych pełnomocników, jednak część sędziów ma uwagi do sposobu ich pracy.

Problemy z etykietą na sali rozpraw, zbyt emocjonalne traktowanie spraw czy gorsza znajomość procedur – to jedne z negatywnych skutków deregulacji opisanych w raporcie „Effects of Regulation on Service Quality – Evidence from Six European Cases" („Wpływ regulacji na jakość usług – na przykładzie sześciu europejskich przypadków"). Badanie zostało przeprowadzone na zlecenie Komisji Europejskiej.

Jak pisaliśmy w „Rz" w poniedziałek, po wprowadzeniu ustawy uwalniającej zawód radcy i adwokata (tzw. lex Gosiewski ) i zmianach wprowadzanych w 2005 r. znacząco przybyło członków prawniczych samorządów zawodowych. Z badania wynika jednak, że nie wpłynęło to na jakość usług prawniczych.

Autorzy raportu zapytali ponad 700 klientów kancelarii prawnych, jak współpracowało się im z prawnikami przed i po deregulacji.

O opinię poproszonych zostało też 60 sędziów zrzeszonych w Stowarzyszeniu Sędziów Polskich Iustitia. Ci również co do zasady nie widzą różnicy w świadczeniu pracy przez profesjonalnych pełnomocników.

Przede wszystkim nie odnotowano różnic w znajomości prawa materialnego, umiejętności przygotowania skutecznych taktyk i sporządzenia pism procesowych – czytamy w raporcie.

Nie wszystko zaliczono jednak na plus.

Sędziowie wskazali na częstsze przypadki mniej uprzejmego zachowania prawników względem sędziów, niższe umiejętności przesłuchiwania świadków i biegłych, ale także na gorszą znajomość procedur. Wskaźniki te mogą być jednak związane ze spadkiem średniej lat doświadczenia zawodowego z powodu napływu do zawodu – argumentują badacze.

Część sędziów (21 z 60) zdecydowała się też podzielić innymi spostrzeżeniami o deregulacji branży prawnej. Skarżyli się na brak szacunku prawników wobec sądu i innych uczestników procesu. W badaniu podkreśla się, że prawnicy traktują sprawy swoich klientów jak własne, co prowadzi do braku profesjonalnego dystansu.

Jak się okazuje, wątpliwości budzi sposób przeprowadzenia tego badania. Badanie KE jest bowiem kwestionowane przez samorządy prawnicze jako mało wiarygodne. W sprawie krytycznie wypowiedzieć ma się wkrótce CCBE, największa organizacja prawników europejskich. W opinii przygotowanej dla radomskiej adwokatury natomiast podkreśla się, że dobór poproszonych o opinię sędziów jest niejasny i jednostronny.

– Badanie przeprowadzono wyłącznie wśród członków jednego stowarzyszenia, prawdopodobnie ze względu na wygodę i koszty dystrybucji ankiety. Nie zbadano ani nawet nie próbowano wyjaśnić, czy fakt ten może mieć wpływ na wynik badania, tym bardziej że stowarzyszenie to jest bardzo aktywne w sprawach politycznych i takie zaangażowanie członków może mieć również wpływ na postrzeganie wymiaru sprawiedliwości – wskazuje dr Monika Strus-Wołos, autorka wspomnianej opinii.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA