fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Uchodźcy

Migranci na niemieckim statku wpuszczeni na Maltę

AFP
Czterdziestu migrantów znajdujących się na pokładzie niemieckiego statku ratowniczego organizacji pozarządowych przybyło dziś na Maltę po tym, jak Włochy odmówiły im zezwolenia na wpłynięcie do portu.

Statek Alan Kurdi należy do organizacji Sea-Eye. Załoga w środę uratowała migrantów u wybrzeży Libii, ale minister spraw wewnętrznych Włoch Matteo Salvini odmówił łodzi możliwości wpłynięcie do portów w jego kraju.

Podjęto decyzję o zmianie kierunku. Statek popłynął w stronę Malty. "Wszyscy prawie umarli. Teraz świętują, że żyją. Niech znajdą otwarte ramiona i serca w swoich nowych domach" - przekazali członkowie organizacji.

Sea-Eye ogłosiła, że misja zakończyła się powodzeniem, a migranci trafili w ręce maltańskiej armii. Premier Joseph Muscat podkreślił, że żadna z uratowanych osób nie zostanie na wyspie. Działania swojego kraju określił jako "znak dobrej woli".

Szef maltańskiej rządu dodał, że to "kwestia humanitarna". O przyjęcia statku zwrócili się do niego Niemcy. Rząd poinformował, że Niemcy i Komisja Europejska uzgodniły, że migranci będą rozlokowywani w kilku państwach europejskich. Nie wskazano, które kraje zgodziły się na przyjęcie. Wcześniej deklaracje składały rządy Portugalii, Francji, Niemiec i Luksemburga.

Zdaniem Salviniego pozostałe państwa UE traktują Włochy jako obóz dla uchodźców. - To jest szantaż. Sytuacja się zmieniła, nie będziemy już przyjmować rozkazów - powiedział wicepremier.

Źródło: AFP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA