Ubezpieczenia

Sprzedaż auta i związane z tym pułapki

shutterstock
Trzeba powiadomić towarzystwo o zmianie właściciela samochodu

Samochód sprzedajemy łącznie z polisą OC. Zarówno stary, jak i nowy właściciel mają w związku z tym obowiązki, których niedopełnienie może mieć przykre konsekwencje. Listy przychodzące do redakcji pokazują, że wiele osób wpada w kłopoty spowodowane niewiedzą.

Jeśli sprzedajemy auto, dla własnego dobra powinniśmy poinformować o tym ubezpieczyciela. Zgodnie z prawem mamy na to 14 dni. Przesłanie kopii umowy sprzedaży nie jest wymagane.

– Wystarczy informacja zawierająca dane nabywcy. Jeśli jest to osoba fizyczna, będą to: imię, nazwisko, miejsce zamieszkania i PESEL. Jeśli nabywcą jest firma, to podajemy nazwę, adres siedziby i REGON – mówi Marcin Bielecki, ekspert z Biura Rzecznika Finansowego.

Żadnej z tych informacji nie można pominąć. Do rzecznika finansowego trafiają osoby, które wpadły w kłopoty dlatego, że nie przekazały ubezpieczycielowi np. numeru PESEL nowego właściciela. Wtedy umowa sprzedaży nie jest rejestrowana w systemie towarzystwa. I jeśli polisa była opłacana w ratach, to monity o zapłatę kolejnej raty nadal będą wysyłane do poprzedniego, a nie nowego właściciela.

– Zgodnie z prawem sprzedający ponosi tzw. solidarną odpowiedzialność za zapłatę składki do czasu skutecznego poinformowania ubezpieczyciela o sprzedaży pojazdu i przesłania danych nabywcy. A to oznacza, że ubezpieczyciel ma wybór, czy zapłaty składki dochodzić od zbywcy czy od nabywcy pojazdu. Często łatwiej jest żądać zapłaty od poprzedniego właściciela, z którym towarzystwo zawierało przecież umowę – twierdzi Marcin Bielecki.

W takiej sytuacji ten kto sprzedał auto, nie ma wyjścia, musi zapłacić składkę. Dopiero później może żądać jej zwrotu od osoby, która kupiła pojazd.

Zdarza się, że wezwania w tej sprawie są ignorowane, traktowane jako błąd ubezpieczyciela, który dopomina się składki za auto, którego dana osoba już nie ma.

Pamiętajmy, że obowiązek poinformowania o sprzedaży samochodu istnieje także wtedy, gdy składka była opłacona jednorazowo lub gdy sprzedaliśmy auto tuż przed końcem umowy. Gdy towarzystwo nie dostanie informacji, zgodnie z prawem przyśle nam ofertę komunikacyjnego OC na kolejny rok. Jeśli ją zignorujemy i nie poinformujemy wtedy o sprzedaży, ubezpieczyciel uzna, że doszło do zawarcia nowej umowy „z automatu". I wtedy po pewnym czasie (powinno to być w ciągu dwóch tygodni, ale w praktyce może być nawet kilka miesięcy) dotrze do nas żądanie zapłaty składki za kolejny rok. Im więcej czasu upłynie od sprzedaży, tym większe ryzyko, że zapomnimy istotne szczegóły albo np. zgubimy umowę sprzedaży.

Pismo towarzystwa upominającego się o składkę to ostatni dobry moment, żeby poinformować o sprzedaży auta i zamknąć sprawę bez kłopotów oraz kosztów.

– Zgodnie z prawem w przypadku sprzedaży samochodu nie ma tzw. automatycznego zawarcia nowej umowy na kolejny rok. W związku z tym ubezpieczyciel nie ma prawa żądać od nas zapłaty składek ani za cały rok, ani nawet za wykorzystany okres ubezpieczenia. Należy przyjąć, że żadnego okresu korzystania z ochrony ubezpieczeniowej nie było, skoro umowa nie została zawarta – tłumaczy Marcin Bielecki.

Jeśli zaniedbamy obowiązki i będziemy ignorować kolejne monity, może się okazać, że postępowanie skończy się prawomocnym wyrokiem sądu i postępowaniem komorniczym. A wtedy nie ma już możliwości uniknięcia zapłaty powiększonej o koszty sądowe i komornicze.

Osoba, która kupiła auto, może wypowiedzieć polisę OC. W takiej sytuacji zwrot składki należy się sprzedawcy samochodu. Pieniądze powinny dotrzeć w ciągu 14 dni od rozwiązania umowy. Niekiedy towarzystwa żądają złożenia odpowiedniego wniosku i podania numeru konta bankowego, ale robią to bezprawnie. Jak wyjaśnia Marcin Bielecki, ubezpieczyciel ma wszystkie dane potrzebne do tego, żeby wysłać pieniądze przekazem pocztowym.

– Jeśli ubezpieczyciel potrzebuje potwierdzenia adresu czy chciałby zaproponować zwrot na konto, powinien skontaktować się z klientem, poinformować o wypowiedzeniu umowy, podać, jaką kwotę chciałby zwrócić i poprosić o wskazanie najbardziej dogodnej dla klienta formy zwrotu – mówi Marcin Bielecki.

Czasem sytuacja się komplikuje, gdy nabywca samochodu szybko odsprzeda go kolejnej osobie i dopiero ona wypowie umowę ubezpieczenia OC. Zasada jest taka, że zwrot składki za niewykorzystany okres ubezpieczenia trafia do poprzedniego posiadacza auta, który miał ważną polisę OC. Jeśli więc osoba A sprzedała samochód osobie B, ta krótko korzystała z OC wykupionego przez osobę A, a potem sprzedała samochód osobie C i ta wypowiedziała umowę, to zwrot składki trafi do osoby B.

Jeśli nowy właściciel nie wypowie umowy, to ubezpieczyciel może dokonać rekalkulacji składki, czyli w praktyce zażądać dopłaty. Jeśli to zrobi, a nowemu właścicielowi auta nie spodoba się wysokość składki, nadal będzie miał prawo wypowiedzieć umowę. Teoretycznie towarzystwo może zażądać dopłaty dopiero po zakończeniu umowy. Wtedy klient nie mógłby już jej wypowiedzieć, czyli musiałby dopłacić. Na szczęście do rzecznika finansowego nie wpłynęły skargi na stosowanie takich praktyk. ©?

Samochód zawsze łącznie z polisą OC

- Pojazd mechaniczny zawsze jest sprzedawany razem z obowiązkowym ubezpieczeniem OC wykupionym przez dotychczasowego właściciela. Na nowego właściciela przechodzą w związku z tym wszystkie prawa i obowiązki.

- Umowa ubezpieczenia OC ulega rozwiązaniu z upływem okresu, na jaki została zawarta, chyba że nabywca auta wypowie ją na piśmie. W przypadku wypowiedzenia umowa jest rozwiązywana z podaną datą.

- W razie wypowiedzenia umowy nowy właściciel auta jest zobowiązany do zakupu polisy OC najpóźniej w dniu rozwiązania umowy.

- Jeśli umowa nie zostanie wypowiedziana, a z powodu nieznajomości przepisów nowy właściciel samochodu wykupi OC w innym towarzystwie, to będzie musiał zapłacić dwie składki za ochronę udzielaną w tym samym czasie.

- Regułą jest, że komunikacyjne ubezpieczenie OC odnawia się automatycznie po roku z mocy prawa, bez dodatkowych działań ze strony klienta. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy umowa zostanie wypowiedziana.

- Ale jeśli kupiliśmy samochód z polisą OC, to – o ile nie wypowiemy umowy – wygaśnie ona po upływie okresu, na jaki została zawarta. I wtedy trzeba pamiętać o wykupieniu nowej polisy OC, gdyż brak tego ubezpieczenia wiąże się nie tylko z sankcjami finansowymi, ale też z ryzykiem pokrywania szkód z własnej kieszeni.

- Inaczej jest w przypadku autocasco. Umowa ubezpieczenia AC nie przechodzi na kupującego samochód, ale rozwiązuje się automatycznie z chwilą sprzedaży pojazdu. Niektóre towarzystwa przewidują możliwość kontynuowania dotychczasowej umowy przez nowego klienta, ale nie jest to regułą.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL