Transport

Wild: W wypadku CPK dwa plus dwa da pięć, a nie cztery

Zagrożeniem dla Centralnego Portu Komunikacyjnego nie jest budowane lotnisko w Berlinie, bo ma to być tylko lotnisko regionalne i nie ma linii lotniczej, która chciałaby tam założyć swoją bazę. Największym ryzykiem dla CPK jest brak determinacji politycznej we wdrożeniu tego projektu - mówił Mikołaj Wild, sekretarz stanu i pełnomocnik ds. budowy CPK podczas Impact Mobility rEVolution ’18 w Katowicach.

- Wyzwaniem jest teraz uruchomienie komunikacji z mieszkańcami terenów otaczających CPK, powołanie rady społecznej, która będzie mogła współkształtować proces inwestycyjny, wszczęcie badań środowiskowych, co potrwa co najmniej rok, czy znalezienie doradcy, który nas wspomoże w realizacji projektu. Chcemy korzystać z najlepszych doświadczeń.

CPK to także projekt kolejowy, chodzi o scentralizowanie tej sieci w miejscu, w którym będą startowały międzykontynentalne samoloty. Naszym celem jest, by podróż koleją stała się atrakcyjną alternatywą dla podróży samochodem. Bo to kierunek, w którym podąża świat. Jeśli spojrzeć na mapę kolejową, to wciąż jesteśmy pod zaborami. Mazowsze z Warszawą, czyli dawny zabór rosyjski, jest teraz jednym z najgorzej skomunikowanych miejsc w Polsce. To musimy przezwyciężyć – podkreślał Wild.

- "Rzeczpospolita" jest partnerem medialnym Impact Mobility rEVolution '18 w Katowicach.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL