fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telewizja

Dokument „Leninland” w TVP 2

Włodzimierz Lenin
Wikimedia Commons/ public domain
Mimo że Lenin – wielki wódz rewolucji i partii komunistycznej - nie wierzył w życie pozagrobowe, już tu na Ziemi został w nie zaplątany.

Kiedy zmarł w Gorkach pod Moskwą 21 stycznia 1924 roku, mimo sprzeciwu rodziny i wbrew jego woli samego, pragnącego, by doczesne szczątki poddano kremacji i złożono w Piotrogrodzie, władze zdecydowały o pochowaniu ciała w mauzoleum na placu Czerwonym w Moskwie.

Gorki zaś stały się miejscem, w którym pielęgnowana jest pamięć o dziele Lenina. W tej wiosce, położonej 20 km od Moskwy, w 1987 roku, w czasie Pieriestrojki, otwarte zostało ostatnie wielkie muzeum poświęcone przywódcy komunizmu. Wzniesiono budynek w kształcie sześcianu, który ma znaczenie symboliczne – tu postrzegany jest jako symbol wieczności.

Muzeum odwiedzały tłumy ludzi – przyjeżdżało nawet 30. wycieczek dziennie. Ich liczba zaczęła spadać w 1990 roku, a rok później – zwiedzający nie pojawiali się prawie wcale. Z 39. pracujących tu osób obsługi zostało tylko 9, choć jak zauważa jedna z nich – roboty jest tyle samo.

– Byliśmy w szoku, nie mogliśmy zrozumieć, co się stało – mówi pracująca w muzeum nauczycielka historii. – Teraz jest lepiej.

Przyjeżdżają pionierzy, składają ślubowania na sztandary i wielkie pojęcia: „dobro, Ojczyzna, sprawiedliwość”. I choć o Leninie ani słowa, to jego okazały posąg siedzący na wysokim postumencie jest niemym świadkiem ich obietnic. Ale jest i grupa młodszych szkolnych dzieci, mająca kłopot z odpowiedzią na pytanie: kim był Lenin? I z wieloma innymi historycznymi faktami dotyczącymi ich kraju też ma problemy…

– Obecnie filozofowie i uczeni twierdzą, ze nie ma żadnej alternatywy dla socjalizmu – mówi pionierom kustoszka tego przybytku.

Z magnetofonów szpulowych płyną nagrane odezwy. W dniu urodzin Lenina czerwone goździki – jego ulubione - wędrują do wazonu ku jego pamięci.

W muzealnych kapciach przemierzyć można trasę wiodącą przez pokój, w którym Lenin umarł, z eksponowaną tam jego maską pośmiertną, gabinet, w którym pracował, a także sanie i samochód, którymi się poruszał…

Wśród zarządzających i pracujących w tym muzeum nie ma zgody – jak powinna wyglądać dalsza działalność placówki: czy trzymać się kostycznie przeszłości i pokazywać ją jak skansen, czy może opowiadać wciąż niedawną historię z dzisiejszej, innej już perspektywy…

Premiera dokumentu w reżyserii Askolda Kurowa „Leninland” w poniedziałek 23 stycznia o 0.10 w TVP 2.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA