fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Edgar Degas i Henri Toulouse-Lautrec. Baletnice i kokoty

Edgar Degas i jego ulubione baletowe tancerki
mat.pras.
Edgar Degas i Henri Toulouse-Lautrec odbierają hołd na paryskich wystawach.

Korespondencja z Paryża

Wystawa słynnego rysownika tancerek zatytułowana „Degas w Operze” otwarta jest w Muzeum d’Orsay. Z kolei buduarowe obrazy Toulouse-Lautreca można oglądać w Grand Palais. W jego przypadku nacisk został położony na nowoczesność artysty. Z całą pewnością chodzi o jego nieszablonowe, płaszczyznowe podejście do koloru oraz ekspresyjny rysunek, które w epoce, kiedy triumfowali na oficjalnych salonach skostniali artyści akademiccy, musiały szokować.

Pechowy upadek

Toulouse-Lautrec był postacią tragiczną. Z powodów majątkowych jego ojciec, hrabia wywodzący się z jednej z najważniejszych francuskich rodzin szlacheckich, wziął ślub z bliską kuzynką. Mieli dwóch synów, młodszy zmarł jako niemowlę, starszy przeżył, ale miał bardzo poważne kłopoty ze zdrowiem.

Jako nastolatek złamał kolejno obydwie kości udowe, pozostając karłem. Zbuntowany młodzieniec postanowił poświęcić życie malarstwu. Zamieszkał na paryskim Montmartrze i bardzo szybko zaprzyjaźnił się z ówczesną awangardą artystyczną. Życie spędzał w kabaretach i domach publicznych północnego Paryża. Jego rysunki, litografie oraz obrazy są najlepszym tego dowodem. Fascynował się rysunkiem Edgara Degasa i przejął po nim tendencję do posługiwania się zdecydowaną linią, ale interesował się zgoła innymi tematami.

Degas, podobnie jak Toulouse-Lautrec, uwielbiał rysować i malować kobiety. Ale modelkami Degasa były tancerki i panie z towarzystwa, podczas gdy młody hrabia z zapałem portretował artystki kabaretu i panie wolnych obyczajów. Degasa fascynował ruch i elegancja gestów, a twórczość Toulouse’a-Lautreca kojarzy się z kroniką towarzyską. Postrzegał malarstwo jako fikcję, ale ściśle powiązaną z prawdziwym życiem.

Podkreśla to obecna wystawa, na której można obejrzeć wybrane fragmenty filmu „Moulin Rouge” Johna Hustona z 1952 r., pokazujące malarza oraz kłótnie pomiędzy La Goulue i Jane Avril, jego modelkami. Obydwie przeszły do historii dzięki jego dziełom.

W przeciwieństwie do młodszego o 30 lat Toulouse’a-Lautreca Edgar Degas zaczynał karierę jako artysta naturalistyczny i powoli uwalniał się z akademickich wpływów. W wieku 19 lat zaczął studiować prawo, ale większość czasu spędzał w Gabinecie Rycin francuskiej Biblioteki Narodowej na kopiowaniu rysunków Dürera, Véronesa, Goi i Rembrandta.

Zdobył warsztat dobrego rysownika, ale upłynęły lata, zanim jego kreska stała się dynamiczna. Oglądając rysunki obydwu artystów, odnosi się wrażenie, że Toulouse-Lautrec w naturalny sposób kontynuował to, do czego Degas doszedł po latach żmudnej pracy.

Londyńskie fiasko

Nie do końca jest też pewne, czy rzeczywiście Degas powinien być klasyfikowany jako impresjonista. Bardzo niewiele łączyło go z Claude’em Monetem, a nawet Sisleyem czy Pissarem. Właściwie połączyły ich wspólne wystawy, ale Degasowi obce były świetlne drgania koloru w plenerze. Interesowały go sceny we wnętrzach, a sceny plenerowe malował w pracowni.

Z czasem Opera stała się jego największą pasją. To właśnie ten aspekt jego twórczości pokazuje obecna wystawa w Muzeum d’Orsay. W przeciwieństwie do Toulouse’a-Lautreca, który często malował na miejscu w domach publicznych, Degas ograniczał się do wykonywania szkiców tancerek i z czasem zaczął je fotografować. Obrazy kończył później w pracowni.

W 1891 roku artyści spotkali się przy okazji wystawy impresjonistów i symbolistów, w której brali udział. Toulouse-Lautrec wyjątkowo cenił Degasa. Z kolei Degas od razu uznał talent młodszego kolegi. Publiczność nie podzielała ich opinii. Zorganizowana parę lat później wystawa w Londynie okazała się fiaskiem zarówno dla Moneta, jak i Degasa czy Toulouse’a-Lautreca. Ten ostatni wpadł w alkoholizm i umarł w 1901 r. w wyniku wylewu krwi do mózgu, Degas przeżył go 16 lat, doczekując zasłużonej sławy.

Zorganizowanie w tym samym czasie wystaw tych artystów w Paryżu zapewne nie jest kwestią przypadku. Łączyło ich arystokratyczne pochodzenie, pasja dla sztuki, zamiłowanie do malowania kobiet. Po latach klęsk zostali też uznani za gigantów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA