fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Korupcja głównym wrogiem Ukrainy

Fotorzepa/Jakub Ostałowski
Gubernator obwodu odeskiego Micheil Saakaszwili oskarża rząd w Kijowie o powiązania korupcyjne z oligarchami.

– W wyniku działań korupcyjnych ukraiński budżet stracił w ciągu roku co najmniej 5 mld dolarów – powiedział były prezydent Gruzji, występując w niedzielę podczas Odeskiego Forum Antykorupcyjnego.

Jak twierdzi, w wyniku ustanowienia przez rząd zaniżonych podatków najwięcej zarobiły firmy ukraińskiego miliardera Rinata Achmetowa, nie dopłacając do budżetu aż 2,2 mld dolarów. Oprócz tego Saakaszwili wymienił też nazwiska takich oligarchów jak Kołomojski, Martynenko, Iwanczuk oraz Firtasz. Według niego ściśle powiązani z rządem miliarderzy narazili ukraiński budżet na ogromne straty. Na pytanie: „kto powinien za to odpowiedzieć?", podczas prezentacji przed publicznością Saakaszwili włączył na ekranie zdjęcia premiera Arsenija Jaceniuka.

Zarzuty te wywołały natychmiastową reakcję w Kijowie. Szef Biura Antykorupcyjnego Artiom Sytnyk zapowiedział wszczęcie postępowania karnego. – Oświadczenie Saakaszwilego wystarczy, by rozpocząć dochodzenie – powiedział. Z kolei przewodniczący frakcji parlamentarnej Bloku Petra Poroszenki Jurij Łucenko wezwał swojego koalicjanta, szefa rządu Arsenija Jaceniuka, by podczas najbliższego posiedzenia Rady Najwyższej w piątek odpowiedział na zarzuty odeskiego gubernatora.

– Rząd powinien przedstawić konkretne dowody, by oczyścić się z tych zarzutów – mówił.

Zdaniem Saakaszwilego w ciągu ostatniego półtora roku szara strefa na Ukrainie wzrosła do 48 proc. PKB, a ponad 80 proc. ukraińskich przedsiębiorców przyznaje się, że miało do czynienia z korupcją. – Oficjalnie zarabiam około 100 dolarów, resztę otrzymuję w kopercie – mówi w rozmowie z „Rz" pracownik znanej kijowskiej kancelarii prawnej. – Robią to tysiące ukraińskich firm, ponieważ obowiązujące tu prawo podatkowe jest skandaliczne. Podatki na Ukrainie płacą jedynie urzędy i organizacje państwowe – dodaje.

Z kolei ukraińscy parlamentarzyści twierdzą, że jedną z głównych przyczyn korupcji są niskie płace właśnie w sektorze publicznym. – Jako ukraiński deputowany zarabiam około 4 tys. hrywien (równowartość 800 zł). Podobnie zarabiają ministrowie. Nie jestem człowiekiem biednym, ponieważ miałem swój biznes, którym obecnie zajmuje się moja żona – mówi „Rz" deputowany Rady Najwyższej Witalij Kuprij z opozycyjnej partii Ukrop. – Dlatego większość ukraińskiej politycznej elity jest pogrążona w korupcji i to pozwala rządzącym trzymać swoich ludzi na krótkiej smyczy – dodaje.

Temat korupcji na Ukrainie był jednym z głównych wśród poruszonych podczas wtorkowej wizyty w Kijowie wiceprezydenta USA Joe Bidena.

Problem skorumpowanych ukraińskich urzędników władze w Kijowie chcą rozwiązać podwyższeniem płac w sektorze publicznym. Chcą to jednak zrobić nie kosztem podniesienia podatków dla oligarchów, lecz z europejskich dotacji. Premier Jaceniuk zapowiedział, że „zwróci się w tej sprawie do swoich europejskich partnerów".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA