fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Brexit lub nie, a zyskają Niemcy

materiały prasowe
Josef Janning | W Polsce nie ma sił pragnących podążyć śladem Wielkiej Brytanii – mówi szef berlińskiego oddziału European Council on Foreign Relations.

Rz: Nie sądzi pan, że bez względu na wynik referendum w Wielkiej Brytanii Unia nie będzie już taka sama jak do tej pory?

Josef Janning: Rzeczywiście, po referendum Wielka Brytania będzie już tylko jedną nogą w UE. Głosowanie wzmocni też przywódców populistycznych, którzy będą domagać się podobnego testu w własnych krajach.

Kto będzie więc następny?

Na przykład Czechy albo Węgry. Praga chyba się na to nie zdecyduje, ale nie można zapominać, że z największym eurosceptycyzmem mamy do czynienia właśnie w Czechach.

A Polska?

Nie odnoszę wrażenia, by istniały w Polsce siły pragnące podążyć śladem Wielkiej Brytanii. Polska zbyt wiele zawdzięcza Unii.

Czy brytyjskie referendum oznacza zmianę roli Niemiec, kraju uważanego za hegemona w Unii?

Niemcy pełnią rolę przywódczą w wyniku słabości całej UE, relatywnym osłabieniu Francji i Włoch oraz tendencji odśrodkowych w Wielkiej Brytanii. Niemcy są jedynym wielkim unijnym krajem zainteresowanym w pogłębianiu integracji. Nie jest przy tym prawdą, że pełnią rolę hegemona. Mogą co prawda blokować pewne inicjatywy, ale w wielu innych sprawach zdane są na współdziałanie z innymi krajami. Nie mogły na przykład narzucić stanowiska w sprawie kryzysu imigracyjnego.

Po referendum rozgorzeją dyskusje o kształcie Unii. Niemcy mogą pokusić się o wzmocnienie wiodącej roli w Europie i dzięki temu zapobiec rozkładowi UE?

Taki scenariusz ma szanse jedynie wtedy, gdy z inspiracji Niemiec utworzona zostanie grupa państw zainteresowanych umacnianiem UE.

Jaki miałby być jej skład?

Musiałaby się w niej znaleźć przede wszystkim Francja i Polska. Mogą być pewne trudności z Polską, ale bez największego kraju Europy Środkowej przedsięwzięcie nie ma sensu. Musiałyby w nim uczestniczyć kraje południa kontynentu, np. Hiszpania. Oczywiście w tej grupie powinny się znaleźć także takie państwa jak Austria, Belgia czy Holandia oraz kraje nordyckie.

Czy Europa jest gotowa zaakceptować większą rolę Niemiec i czy same Niemcy są na to przygotowane?

Niemcy zdają sobie sprawę, że muszą okazać wolę przywództwa, jeśli chcą zapobiec przekształcaniu Unii w niechcianym przez Berlin kierunku. Jednocześnie obecność Niemiec – ze względu na wielkość gospodarki – jest nieodzowna w każdej strukturze, która chciałaby umacniać UE.

Ewentualny Brexit wzmocni Niemcy, dając im nowe instrumenty działania w UE. Pytanie, czy Berlin będzie potrafił działać we właściwy sposób.

— rozmawiał Piotr Jendroszczyk

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA