fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spór o aborcję

Trzaskowski: To czysto polityczna wykładnia konstytucji

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
- Nie wyobrażam sobie, żeby w takich czasach, kiedy wszyscy walczymy z epidemią tak kontrowersyjne decyzje narzucać i na dodatek nie mieć odwagi, żeby zrobić to samemu, ale za pośrednictwem pseudotrybunału - powiedział Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, komentując czwartkowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego dot. aborcji.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis zezwalający na usunięcie płodu obarczonego poważnymi wadami jest niekonstytucyjny, tym samym wprowadził niemal całkowity zakaz legalnej aborcji. Ponad 90 procent zabiegów usunięcia ciąży w Polsce odbywało się z tego powodu.

Protesty przeciwko wyrokowi trwają m.in. w Katowicach, Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie i w ponad 50 innych miastach. Tam uczestnicy spotykają się na ogół w okolicach siedzib Prawa i Sprawiedliwości. Największy trwa w Warszawie, gdzie demonstrujący, podobnie jak wczoraj, zgromadzili się w okolicach willi Jarosława Kaczyńskiego na Żoliborzu.

Dowiedz się więcej: Protesty w ponad 60 miastach w Polsce. „To jest wojna!”

Rafał Trzaskowski, pytany w piątek w Polsat News, czy popiera te protesty, stwierdził, że rozumie „emocje, które towarzyszą tysiącom ludzi”. - To, co zrobił Trybunał Konstytucyjny to skazanie kobiet na piekło - ocenił.

- Zadbałem, żeby posłać tam obserwatorów z ramienia miasta i oni tam są, dlatego że wczoraj wszystko wskazywało na to, że policja nadużyła swoich prerogatyw - dodał, pytany o protest przed domem Jarosława Kaczyńskiego na Żoliborzu. - Również poprosiłem ratowników medycznych, żeby tam byli, żeby w razie czego udzielać pomocy, bo naprawdę dzisiaj te emocje sięgają zenitu i ja się nie dziwię - stwierdził, oceniając, że „partia rządząca w momencie Covid-u, w momencie epidemii, po to tylko, żeby odwrócić uwagę obywateli od własnego braku profesjonalizmu, od tego, że nie byli przygotowani do stawienia czoła drugiej fazie Covid-u i zmarnowali kilka miesięcy, dopuszcza do podejmowania tak nieprawdopodobnie kontrowersyjnej decyzji”.

- Kilku politycznych nominatów, którzy nie są żadnymi autorytetami prawnymi, decyduje pod dyktando pana Jarosława Kaczyńskiego, jaka jest wykładnia konstytucji. I nie udawajmy, że to jest kwestia zupełnie niezależna czy obiektywna. To jest czysto polityczna wykładnia konstytucji, która nigdy nie powinna mieć miejsca - dodał prezydent Warszawy.

- Dzisiaj znosi się przesłankę dot. uszkodzenia płodu czy ciężkiej choroby. Za chwilę, jak rozumiem, PiS zniesie przesłanki dot. gwałtu. Tak to ma wyglądać? I to bez żadnej dyskusji, debaty, pod osłoną epidemii - zauważył wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Źródło: rp.pl/ Polsat News/ 300polityka
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA