Do tragedii doszło około godziny 11.20 na stadionie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ulicy Narutowicza w Radomiu.
Jak podaje portal echodnia.eu uczestnik półmaratonu, mężczyzna upadł 50 metrów przed metą. Już w trakcie mężczyzna nagle zaczął się osuwać, wtedy przytrzymał go inny z zawodników półmaratonu.
- Szybko została rozpoczęta reanimacja, bo w pobliżu było pogotowie ratunkowe. Pomocy udzielali też lekarze, którzy brali udział w półmaratonie. Długa walka o życie, niestety zakończyła się niepowodzeniem, nasz kolega zmarł – opowiadał Tadeusz Kraska, prezes Stowarzyszenia "Biegiem Radom!" i organizator biegu.
Reanimacja mężczyzny trwała przez około pół godziny, niestety okazała się bezskuteczna, biegacza nie udało się uratować.
Zmarły zawodnik reprezentował Stowarzyszenie Biegiem Radom, mieszkał w Radomiu. Startował w różnych imprezach.
W sobotę, jak podaje echodnia.eu ukończył on trasę innego biegu pod nazwą Mila Radości. - Rozmawialiśmy bezpośrednio po tym biegu. Czuł się dobrze, szykował już do niedzielnego półmaratonu. Jesteśmy wszyscy wstrząśnięci tym co się stało. Ja wcześniej ukończyłem wyścig, całą sytuację widziałem z trybun stadionu – mówił dziennikarzom portalu jeden z uczestników niedzielnego półmaratonu). Sprawę wyjaśniać będzie radomska policja.
Do Półmaratonu Radomskiego Czerwca zgłosiło się w tym roku około ośmiuset biegaczek i biegaczy. Na trasę ponad 21 kilometrów wystartowało ponad 550 biegaczy. Część uczestników nie radziło sobie z upałami i schodziła z trasy.
Po tragedii, jaka rozegrała się na stadionie, organizatorzy odwołali oficjalną dekorację zwycięzców półmaratonu.
IX Półmaraton Radomskiego Czerwca '76 był jedną z imprez towarzyszących obchodom 45. rocznicy protestu robotników w Radomiu w czerwcu 1976 r.
Trasę ponad 21 kilometrów ulicami Radomia najszybciej pokonał Kamil Walczyk. Zajęła mu ona godzinę, siedem minut i 42 sekundy.