fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Zrzutki dla rodzin ofiar wypadku w Puszczykowie

W wypadku na przejeździe kolejowym w Puszczykowie zginęły dwie osoby z karetki pogotowia, a trzecia jest ranna. Trwa zbiórka pieniędzy dla rodzin ofiar.
materiały prasowe
Już ponad 110 tys. zł. wpłacili dotąd internauci na pomoc rodzinom ofiar wypadku na przejeździe kolejowym w Puszczykowie. Akcja trwa nadal.

W środę w zderzeniu karetki pogotowia z pociągiem zginęły dwie osoby, a trzecia jest ciężko ranna.

Ratownik medyczny osierocił czworo dzieci. Dwoje z nich jest w wieku szkolnym. Druga śmiertelna ofiara wypadku to lekarz, którego żona spodziewa się dziecka.

Zbiórkę na portalu zrzutka.pl zorganizował Oliver Suski, ratownik SOR ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Szpitala Bielańskiego w Warszawie.

"Lekarz i ratownik medyczny zginęli, a kierowca karetki jest utrzymywany w śpiączce farmakologicznej. Rodziny dotknęła nieopisana strata najbliższych. To nasi koledzy" – napisał na portalu.

Podkreślił, że ofiary tego wypadku to ludzie, którzy ratowali niejednokrotnie życie.  "Jesteście wspaniali, że potraficie się integrować i wspierać w tak trudnych momentach! Pieniądze zebrane podczas tej "zrzutki" zostaną przekazane do Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu gdzie następnie będą rozdysponowane pomiędzy rodziny" – zapowiedział organizator zbiórki.

Od piątku do dziś na koncie jest już prawie 9,5 tys. zł. Druga zbiórka dla żony zmarłego lekarza jest organizowana na portalu pomagam.pl. Tam już uzbierano ponad 107 tys. zł.

"Jesteśmy świadomi, że w tak dramatycznej sytuacji pieniądze nie przyniosą ulgi w cierpieniu, jednak w bezsilności wobec ogromu tragedii, pragniemy choćby w taki sposób przekazać wsparcie" – tłumaczą organizatorzy.

Dodają, że zebrane pieniądze przekazane zostaną żonie zmarłego lekarza- również rezydentce. "Wierzymy, że każda przekazana kwota będzie pomocna dla rodziny" – dodają pomysłodawcy tej zbiórki. Podają, że w akcję zaangażowało się nie tylko środowisko lekarskie, ratownicy, pielęgniarki, przedstawiciele zawodów medycznych i pacjenci.

Początkowo zakładali, że zbiorą 40 tys. zł dla rodziny lekarza, ale tę kwotę udało się zgromadzić w ciągu kilkunastu godzin, dlatego organizatorzy podnieśli próg do 120 tys. zł. Cała zgromadzona kwota zostanie podzielona pomiędzy rodziny ofiar wypadku.

Z ustaleń policji wynika, że w chwili zderzenia samochód stał na torach pomiędzy opuszczonymi rogatkami. Lekarz i ratownik zginęli na miejscu. Kierowca jest w szpitalu, w ciężkim stanie.

Pacjent jest po operacji, na razie nie wiadomo, kiedy zostanie podjęta próba wybudzenia go ze śpiączki farmakologicznej.

Śledztwo w sprawie wypadku wszczęła w czwartek Prokuratura Rejonowa Poznań-Wilda. Postępowanie prowadzone jest w kierunku spowodowania wypadku, w którym śmierć poniosły dwie osoby oraz sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Na poniedziałek zaplanowana jest sekcja zwłok śmiertelnych ofiar zdarzenia.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA