fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Finanse seniorów nie ucierpiały w czasie pandemii

AdobeStock
Finanse babć i dziadków nie ucierpiały w czasie pandemii. Ich długi w ciągu roku zmniejszyły się o 100 mln zł.

Epidemia koronawirusa odbiła się na kieszeni Polaków, zwłaszcza osób, które straciły pracę lub były zmuszone zamknąć swoje firmy. Okazuje się, że wyjątkiem są emeryci – to jedyna grupa wiekowa, która w minionym roku spłaciła część swoich długów i w ten rok weszła z obciążeniem o 100 mln zł mniejszym niż roku temu – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów, które poznała „Rz".

Powody? Seniorzy ograniczyli wydatki i rzadziej zaciągali pożyczki z myślą o wnukach – uważają eksperci.

W bazie długów figuruje obecnie 355 tys. emerytów, to o 21 tys. mniej niż przed rokiem, a do oddania mają oni łącznie 6,4 mld zł. Dotyczy to przede wszystkim mieszkańców miast. Chociaż grono seniorów z długami zmalało, to wzrosło średnie zadłużenie na osobę – wynosi ponad 18 tys. zł, czyli więcej niż przed rokiem.

Największe problemy z regulowaniem zobowiązań mają emeryci ze Śląska, Mazowsza i Dolnego Śląska. Z kolei najwięcej do oddania – średnio 20,4 tys. zł – ma „statystyczny" senior z woj. mazowieckiego, opolskiego oraz śląskiego.

Dlaczego w trudnym czasie seniorzy radzą sobie lepiej niż inni? Według ekspertów powodów jest kilka. Emeryturę, która podlega waloryzacji, więc nie traci na wartości, mają zagwarantowaną niezależnie od sytuacji, a w ubiegłym roku ich budżety podratowała także tzw. trzynastka.

– Nie bez znaczenia był również fakt, że jako główna grupa zagrożonych zakażeniem emeryci znacznie ograniczyli wyjścia z domu, a co za tym idzie – również wydatki. Oczywiście wielu z nich musiało sobie poradzić ze stałymi opłatami za leki lub zabiegi, jednak podobnie jak większość Polaków, nie wiedząc, jak będzie rozwijała się pandemia, zaczęli jeszcze uważniej oglądać każdą złotówkę przed wydaniem – uważa Adam Łącki, prezes KRD Biura Informacji Gospodarczej.

Prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny, wskazuje, że emeryci to najbardziej zdyscyplinowana grupa społeczna. – Przestrzegają obostrzeń, wiedzą, że są najbardziej narażeni na covid, więc zakupy ograniczyli do artykułów spożywczych pierwszej potrzeby, a wstrzymali wszystkie inne – wskazuje Czapiński.

Na redukcję długów wpływ może mieć jeszcze to, że emeryci rzadziej zaciągają kredyty dla wnuczków. Z danych rejestru długów z końca ubiegłego roku wynika, że młodzi coraz częściej są w stanie na siebie wziąć obciążenia kredytowe i rzadziej proszą o pomoc dziadków.

– Seniorzy często działali na rzecz młodych. W czasie pandemii najwyraźniej nie widzą potrzeby, żeby się zadłużać, brać chwilówki, szybkie pożyczki i robić zakupy dla swoich dzieci – sprezentować im np. sprzęt AGD – mówi Czapiński.

Inaczej niż w innych grupach wiekowych w przypadku emerytów to kobiety mają więcej do oddania – ponad 3,5 mld zł, mężczyźni – 2,8 mld zł. Stanowią też większość (58 proc.) spośród zadłużonych seniorów. Jednak kobiety żyją w Polsce dłużej (według GUS średnio 82 lata, mężczyźni 74).

– Przy mniejszej liczbie dłużników i niższej niż rok temu kwocie zobowiązań niepokojący jest wzrost o blisko 750 zł średniego zadłużenia. To prawie jedna trzecia przeciętnej emerytury. Tymczasem budżety seniorów ze względu na stałe opłaty czy zakup leków są zwykle ograniczone – zauważa Adam Łącki.

Z danych ZUS wynika, że średnia emerytura po III kwartale ubiegłego roku wyniosła ok. 2377 zł.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA