fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Byli opozycjoniści i represjonowani apelują do władz. "Pozwólcie nam na godną starość"

Fotorzepa, Danuta Matloch
"Rzadko kiedy Polska i Polacy mogli i mogą poszczycić się odnotowanymi w historii wygranymi bataliami. Rzadko kiedy takie batalie znajdują odpowiednie uznanie w pamięci samych Polaków, w opinii i działaniach rządzących, nie mówiąc już o przełożeniu na forum międzynarodowym. A jednak mamy czym się poszczycić. I to w czasach nieodległych" - czytamy w liście napisanym przez byłych opozycjonistów między innymi do prezydenta, premiera i marszałków.

„Jest to zwycięstwo „Solidarności”, co przypominamy w przededniu jej 40-lecia. Najpierw była opozycja demokratyczna. Powstawała w niewielkich grupach, z czasem łączących różne środowiska: wierzących i ateistów, ludzi o prawicowych i lewicowych przekonaniach, robotników i inteligentów, świeckich i księży, studentów i pracujących. Powstawały nielegalne wydawnictwa, które w dużych nakładach wydawały książki i prasę. Dlatego też w 1980 roku wszyscy, razem z protestującymi robotnikami, świadomie tworzyliśmy szeroki ruch społeczny. Nie zabił go stan wojenny, a to, co Solidarność pokazała, było dla społeczeństw innych krajów totalitarnych inspiracją do obalenia nieludzkich systemów. Po naszym 4 czerwca 1989, niebawem padł Mur Berliński, Rumunia obaliła tyrana, potem były ZSRS, Czechosłowacja, Bułgaria, Albania. Blok sowiecki przestał istnieć” - podkreślają w apelu byli opozycjoniści. 

W liście zaznaczono także, że „rewolucje łatwo zapominają o swoich bohaterach”. „My, którzy poświęciliśmy kiedyś swój czas, a czasem zdrowie, pracę, karierę zawodową, aby budować podstawy pod obalenie komunizmu, przeszliśmy już na renty lub emerytury, albo niebawem przejdziemy. Wśród nas są koleżanki i koledzy, często osoby schorowane, niezamożne, samotne, bez środków na życie, na opiekę medyczną, na lekarstwa, na rehabilitację”  Owszem, niektórzy dostali nawet odznaczenia, ale medale, czy ordery nie nakarmią i nie wyleczą, a także nie przyniosą odpowiedniej rekompensaty za znacznie obniżone świadczenia emerytalno-rentowe” - napisano.

„Ustawa z dnia 20 marca 2015 roku o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych, tym, którzy byli represjonowani czyli zamykani w więzieniach, pozbawiani pracy lub prawa do wykonywania zawodu, którzy świadczyli pracę na rzecz nielegalnych organizacji i związków; gwarantuje uwzględnienie tych okresów do uzyskania prawa do świadczeń emerytalnych” - czytamy. Jak podkreślono, „z powodu nieuwzględnienia w przepisach Ustawy o emeryturach i rentach z FUS istotnego faktu, że nie było możliwe odprowadzanie wtedy składek, finalny efekt okazuje się być kpiną z ich środowiska, gdyż wysokość świadczeń emerytalno-rentowych za te okresy wynosi 0,00 zł.”. „To tylko jedna z wad ustawowych odnoszących się do naszego środowiska” - oceniają byli opozycjoniści i represjonowani.

„Pozwólcie nam, naszym koleżankom i kolegom na godną starość. Pozwólcie nam otrzymywać godne renty i emerytury. Pozwólcie nam godnie przeżyć jesień naszego życia oraz nie odchodzić w niedostatku i w zapomnieniu. Apelujemy może po raz pierwszy, ale na pewno po raz ostatni. Potem już nie będziemy mieli sił. A może i już nas nie będzie” - zaznaczyli sygnatariusze listu apelując do władz.

LISTA SYGNATARIUSZY APELU

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA