fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Samica orangutana, którą sąd uznał za osobę, skończyła 34 lata

CenterForGreatApes/FB
Samica orangutana Sandra, o której głośno zrobiło się w 2014 roku, gdy sąd w Argentynie uznał ją za "osobę niebędąca człowiekiem", której przysługują pewne prawa - m.in. prawo do życia i wolności i nakazał przeniesienie jej z ogrodu zoologicznego w Buenos Aires do zwierzęcego azylu, gdzie zwierzę miało mieć zagwarantowaną swobodę, obchodziła właśnie 34. urodziny w Centrum Człowiekowatych (Center for Great Apes) w Wauchula na Florydzie - informuje AP.

W związku z wyrokiem, jaki zapadł w jej sprawie w Argentynie, samica orangutana trafiła pod koniec 2019 roku do azylu na Florydzie. Patti Ragan, dyrektor Centrum Człowiekowatych w Wauchula twierdzi, że Sandra "dostosowała się wspaniale do życia w azylu" i zaprzyjaźniła się z Jethro, 31-letnim orangutanem.

W azylu dla człowiekowatych Sandra mieszka z 22 innymi orangutanami.

W wyroku sprzed kilku lat sędzia Elena Liberatori uznała, że Sandra w świetle prawa nie jest zwierzęciem lecz "osobą niebędąca człowiekiem" i w związku z tym przysługują jej pewne prawa przysługujące ludziom - m.in. prawo do tego, by żyć na wolności, a nie w niewoli, w zoo.

- Tym orzeczeniem chciałam powiedzieć coś nowego społeczeństwu, że zwierzęta są obdarzonymi odczuciami istotami i że ich pierwszym prawem jest nasz obowiązek do szanowania ich - powiedziała sędzia Liberatori w rozmowie z AP.

Mimo takiego wyroku Sandra spędziła jeszcze kilka lat w zoo w Buenos Aires, ponieważ w Argentynie nie było żadnego azylu dla człowiekowatych. Dopiero we wrześniu trafiła do USA, gdzie - po miesięcznej kwarantannie - została przeniesiona na Florydę.

34. urodziny Sandra obchodziła 14 lutego.

Źródło: AP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA