fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Pierwszy Marsz Równości w muzułmańskim Sarajewie

AFP
Ponad dwa tysiące osób pojawiło się w niedzielę w Sarajewie na pierwszym w mieście Marszu Równości. Chcieli w ten sposób zaprotestować przeciwko zbrodniom na tle nienawiści, których ofiarami są członkowie społeczności LGBT w Bośni i Hercegowinie.

Bezpieczeństwa podczas marszu pilnowało ponad 1100 funkcjonariuszy. Trasa została zamknięta w centrum miasta, aby uchronić uczestników przed 150 kontrmanifestantami. 

- Dziś mówimy głośniej niż przedtem, że będziemy walczyć z odwagą i godnością o nasze życie. By było wolne od strachu i przemocy - mówiła aktywistka Lejla Huremovic.

Rzecznik prasowy policji Mirza Hadziabdic przekazał agencji AFP, że podczas marszu nie doszło do incydentów. 

Uczestnicy marszu przeszli trasę liczącą około 1500 metrów. Wśród nich byli ambasadorzy krajów zachodnich, m.in. Francji, Włoch, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.

Marsz zakończył się przed budynkiem parlamentu. 

W kraju oficjalnie zakazana jest dyskryminacja ze względu na orientację seksualną, ale nie są uznawane związki partnerskie między osobami tej samej płci. 

Niektóre stowarzyszenia muzułmańskie i partie polityczne reprezentujące muzułmanów wezwały organizatorów marszu do odwołania go.

Kontrmanifestujący skandowali "Allahu Akbar" (Bóg jest wielki) i odmawiali modlitwę, by przyszedł potop, który zmiecie uczestników marszu.

- To miasto nigdy nie doznało większego upokorzenia niż to, które przygotowali dla niego dzisiaj - oświadczył organizator protestów Sanin Musa.

Ponad 80% z 340 tys. mieszkańców Sarajewa to muzułmanie.

Źródło: AFP
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA