fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Tragiczny finał wczasów w Bułgarii. Brytyjczycy nie żyją

AdobeStock
Wakacje w Bułgarii skończyły się tragicznie dla dwóch brytyjskich turystów, którzy kilka tygodni po powrocie do domu zmarli z powodu legionellozy. Istnieją obawy, że zarażonych może być więcej.

Jak informuje portal O2, turyści, którzy zmarli po powrocie z Bułgarii pochodzili z Wielkiej Brytanii. U 75-letniego Briana Taylora i 43-letniego John Cowana zdiagnozowano objawy legionellozy. Mężczyźni spędzali wakacje w hotelu Kalofer w Słonecznym Brzegu w Bułgarii.

Cowan zmarł 19 czerwca, 8 dni po powrocie do domu. Przyczyną zgonu był wstrząs septyczny i zapalenie płuc, które zostało wywołane chorobą. Taylor zmarł natomiast 17 lipca, miesiąc po powrocie z wakacji. 

- Chcemy tylko odpowiedzi, dlaczego tak się stało i być pewnymi, że nigdy nie przydarzy się to nikomu innemu – powiedział Bary Cowan, młodszy brat zmarłego Brytyjczka.

Istnieją obawy, że zarażonych turystów może być w Bułgarii więcej. Zagraniczne media donoszą, że w środę do szpitala zgłosił się trzeci mężczyzna, który przebywał w bułgarskim hotelu i ma objawy  legionellozy. Jak donosi BBC, po powrocie do domu musiał zostać wprowadzony w śpiączkę, ale już wypisano go ze szpitala.

- Chcielibyśmy złożyć nasze serdeczne kondolencje rodzinom w tym bardzo trudnym czasie. Jesteśmy w stałym kontakcie, oferując wszelką możliwą pomoc i wsparcie – powiedział rzecznik hotelu Kalofer. 

Legionelloza jest ciężką zakaźną chorobą dróg oddechowych. Rozprzestrzenia się ona przez bakterie, które znajdują się głównie w kropelkach wody. Mikroby mogą znajdować się na przykład w dawno starych klimatyzatorach.

Źródło: BBC, O2
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA