fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Kruche imperium „Królowej Zakopanego”

YouTube
Wierzyciele bezskutecznie szukają majątku jednej z najbogatszych do niedawna Polek. I stawiają jej coraz mocniejsze zarzuty.

Małgorzata Chechlińska swoje hotelowe imperium budowała co najmniej 20 lat. „Królowa Zakopanego”, jak nazywają ją na Podhalu, jeszcze do niedawna była właścicielką trzech znanych hoteli w stolicy Tatr, w których gościli m.in. prezydenci RP (Aleksander Kwaśniewski i Andrzej Duda). Zbudowała też pierwsze, i swego czasu największe, w Polsce centrum kongresowe Ossa pod Rawą Mazowiecką. Dziś Małgorzata Chechlińska jest praktycznie bankrutem - jej długi przewyższają wartość oficjalnego majątku. Wierzyciele, a ma ich sporo, zarzucają jej oszustwo i ucieczkę z majątkiem. Warszawska prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo. 

Perła - hotel Ossa - wypada z korony

Na początku lutego tego roku Małgorzata Chechlińska wraz z mężem Grzegorzem Krzanikiem organizują w czterogwiazdkowym hotelu Ossa Congress & Spa wystawny jubileusz 10-lecia hotelu dla ponad 900 gości. Do VIP-ów - aktorów, celebrytów, polityków, biznesmenów - Chechlińska wysyła zaproszenia w imieniu „zarządu i pracowników hotelu Ossa”. Zorganizowaniem całego wydarzenia z darmowymi noclegami dla gości, zajmuje się Ewelina Grabowska z Grupy Trip, której Chechlińska jeszcze niedawno była prezesem. Wśród gości są m.in. aktor Paweł Małaszyński i polityk PO Jerzy Buzek. Koncert daje m.in. Justyna Steczkowska. Uczestnicy gali nie szczędzą słów zachwytu dla gościnności właścicieli i klimatu miejsca. 

Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że od czerwca ubiegłego roku właściciel hotelu Ossa (spółka Park Edukacji należąca do Chechlińskiej) jest w upadłości likwidacyjnej, a syndyk liczy długi. Wniosek o ogłoszenie upadłości dłużnika złożył bank PKO BP, któremu Chechlińska nie spłaciła kredytu.

Po pieniądze zgłosiło się już 101 wierzycieli, z czego pięciu z kwotą wierzytelności w łącznej wysokości ponad 191 mln złotych. Poza bankami i kontrahentami handlowymi, pieniądze chce odzyskać od Małgorzaty Chechlińskiej także Skarb Państwa i ZUS. Ostateczna kwota zobowiązań upadłej spółki nie jest jeszcze znana.

Wiesław Wyroba, prezes firmy Sofaks utopił w Ossie 3 mln złotych. - W hotelu pracowało około 30 moich pracowników, zajmowali się obsługą bieżącą, naprawami, usługami instalacyjnymi. Bez przerwy nie płacono mi za faktury za moje usługi, choć hotel przynosił zyski. Pan Krzanik, bo z nim częściej rozmawiałem, zapewniał mnie, że są to przejściowe kłopoty – opowiada „Rzeczpospolitej” przedsiębiorca.

„Z uzasadnienia orzeczenia o ogłoszeniu upadłości wynika, że dłużnik był niewypłacalny, tzn. nie płacił swoich wymagalnych zobowiązań od 2009 roku, a gwałtowne załamanie finansowe nastąpiło w 2015 roku” - odpowiada nam na nasze pytania sędzia Monika Pawłowska-Radzimierska, rzeczniczka ds. cywilnych Sądu Okręgowego w  Łodzi. 

We wrześniu 2017 r. syndyk masy upadłości wystawił hotel na sprzedaż za cenę wywoławczą ponad 196 mln złotych, ale nikt nie złożył oferty.

Ossa dalej prowadzi hotelową działalność. Ma dzierżawcę - spółkę Centrum Kongresowe Ossa, której założycielem jest m.in. Małgorzata Chechlińska. Była wspólnikiem spółki także w momencie zawierania pierwszej umowy dzierżawy hotelu Ossa. Ale syndyk, mec. Barbara Petryniak–Sidowska, zapewnia, że „Małgorzata Chechlińska nie widnieje w rejestrze tej spółki pod żadną postacią”, a dzierżawca „reguluje na bieżąco zobowiązania wynikające z umowy dzierżawy”. Ważnych dla wierzycieli szczegółów - ile faktycznie dzierżawca zapłacił już syndykowi, nie chce zdradzić, powołując się na prawo upadłościowe i tajemnicę przedsiębiorstwa. 

Dlaczego to takie ważne? Po pierwsze - czynsz dzierżawny stanowi wpływ do masy upadłości i jest dodatkowym źródłem pieniędzy na spłatę wierzycieli. „Wysokość czynszu, zgodnie z zawartą umową, jest uzależniona m.in. od przychodu generowanego przez przedsiębiorstwo, a nie od zysku. Dzierżawca ponadto zobowiązany jest do wykonywania wszelkich remontów, ponoszenia kosztów utrzymania przedsiębiorstwa  a także przejęcia wszystkich pracowników” - precyzuje Petryniak–Sidowska.

Zyski dzierżawcy są spore: na koniec 2016 r. przychód spółki wyniósł ponad 36,3 mln złotych, natomiast zysk przed opodatkowaniem - 7,7 mln złotych. Na koniec kwietnia tego roku dzierżawca miał 12,9 mln złotych przychodu i 2,8 mln złotych zysku.

Po drugie, wbrew rejestrom jest wiele rzeczy, które łączą założycielkę hotelu Ossa ze spółką Centrum Kongresowe Ossa. I nie jest to tylko wieloletnia przyjaźń.

 

Prokuratura bada sprawę

Małgorzata Chechlińska jeszcze do niedawna była prezesem Grupy Trip, specjalizującej się w turystyce biznesowej, organizowaniu konferencji i kongresów. Do Grupy Trip należą trzy hotele w Zakopanem - Belvedere, Litwor i Czarny Potok. W Belvedere zatrzymuje się m.in. prezydent Andrzej Duda. Gości nie zraża, że dobudowana część hotelu (sala konferencyjna, skrzydło, rozbudowane poddasze) nie została dopuszczona do użytkowania przez nadzór budowlany od 2014 r.

Finansowe kłopoty hoteli zmusiły Chechlińską do sprzedania Belvedere. We wrześniu 2016 r. w imieniu inwestora - media lokalne pisały, że chodzi o miliardera Tobiasa Solorza - warszawska kancelaria Modrzejewski i Wspólnicy podpisała umowę przedwstępną z właścicielką. Hotel wyceniono na prawie 70 mln złotych. Kancelaria wypłaciła Chechlińskiej niespełna 21 mln złotych zadatku, zabezpieczonego oddzielną umową na hotelu Litwor. Był tylko jeden problem - 10-letnia umowa z dzierżawcą hotelu Belvedere, kończąca się dopiero w 2025 r. Za jej zerwanie groziła kara - ponad 13 mln złotych.

Dzierżawcą hotelu jest spółka Centrum Kongresowe Plus z Grupy Trip, której udziałowcami byli Krzanik i Chechlińska. Obecnie współwłaścicielem jest Szymon Kukulski, wieloletni współpracownik Chechlińskiej i Krzanika, na rzecz którego córka Krzanika, Dominika Krzanik przeniosła własność posiadanych udziałów w Centrum Kongresowym Plus jako zabezpieczenie pożyczki w kwocie 300 tys złotych. Sam Krzanik niespodziewanie przestał być wiceprezesem spółki. Dzierżawca płacił za hotel Belvedere 2,6 mln złotych rocznie tytułem czynszu (przy prawie 5 mln złotych zysku netto w 2016 r.).

Umowę sprzedaży Belvedere strony miały podpisać 10 lutego tego roku. Nie podpisały, bo Chechlińska nie rozwiązała umowy z dzierżawcą - z taką wersją zdarzeń zgadzają się obie strony. Ale Chechlińska tego samego dnia zrobiła jeszcze jeden krok, o godz. 16.26 w księdze wieczystej hotelu Belvedere pojawiła się informacja o zmianie właściciela hotelu na podstawie notarialnie potwierdzonej umowy przewłaszczenia hotelu Belverede na Centrum Kongresowe Ossa w Rawie Mazowieckiej, tytułem zabezpieczenia 10-milionowej pożyczki! Według wersji Chechlińskiej ruch ten miał zabezpieczyć jej interesy przed pozbawieniem jej najbardziej wartościowego majątku, a więc hotelu Belvedere.

Kancelaria zawiadomiła prokuraturę o niekorzystnym rozporządzeniu mieniem znacznej wartości. Prokuratura wszczęła śledztwo i dołączyła do niego inne zawiadomienie - byłego wspólnika Chechlińskiej, który, jak wyjaśnia nam prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, zarzuca jej oszustwo i udaremnienie zaspokojenia wierzycieli, poprzez sprzedanie majątku zagrożonego zajęciem.

Kancelaria mec. Modrzejewskiego nie odzyskała pieniędzy - skierowała do sądu trzy pozwy cywilne, w tym o zwrot zadatku w podwójnej wysokości, jak stanowi prawo. Również zabezpieczenie na hotelu Litwor okazało się kruche. Kancelaria wpisała się do ksiąg wieczystych tego hotelu jako właściciel, zaangażowała nowego dzierżawcę. Jednak latem wyrzucił go komornik posługujący się orzeczeniem sądu o wydaniu nieruchomości - Litwor odzyskała spółka Centrum Kongresowe Plus. 

Nieprawdziwe zarzuty?

Poprosiliśmy Małgorzatę Chechlińską o odniesienie się do stawianych jej przez wierzycieli zarzutów. Nasze pytania uznała za tendencyjne i „poruszające niezaistniałe sytuacje”.

„To mecenas Modrzejewski, który działał w imieniu pana Solorza, wycofał się z kupna Hotelu Belvedere” - odpisała nam. Twierdzi, że zawiadomiła prokuraturę „o świadomym oszustwie” popełnionym przez Modrzejewskiego, działającego w imieniu Tobiasa Solorza. Jej zdaniem umowa przedwstępna nie zobowiązywała jej „do rozwiązania umowy dzierżawy Hotelu Belvedere i nie ona była odpowiedzialna za jej rozwiązanie”.

Chechlińska dementuje także informacje, że hotel Ossa nie płacił swoich zobowiązań od 2009 roku. „Do marca 2015 roku spółka obsługiwała swoje zobowiązania wobec banków. Utrata płynności nastąpiła w pierwszym kwartale 2015 roku i była efektem podniesienia przez bank marży o 2 proc. czyli o 3,2 mln rocznie. Hotel Ossa spłacał miesięcznie raty w wysokości 1,6 mln. Rozmawialiśmy z bankiem na temat restrukturyzacji kredytu, na którą bank się nie zgodził. Mimo ustnych ustaleń dotyczących trzymiesięcznego zawieszenia spłaty, bank w październiku 2015 roku wypowiedział nam umowę kredytową i przysłał komornika. Bank PKO BP nie był zainteresowany restrukturyzacją kredytu tylko postawieniem spółki w upadłość” - twierdzi Chechlińska.

Podkreśla też, że spółka Centrum Kongresowe Ossa, dzierżawca, „pojawiła się już po wypowiedzeniu umowy kredytowej przez PKO BP”. Zapewnia nas też, że „nie jest właścicielem, nie posiada żadnych udziałów ani nie pracuje w spółce Centrum Kongresowe Ossa”. Na dodatkowe pytania „Rzeczpospolitej” m.in. dlaczego więc to ona osobiście zapraszała gości na 10-lecie hotelu już nie odpowiedziała. 

Według mecenasa Modrzejewskiego „Małgorzata Chechlińska wraz ze swoimi współpracownikami stworzyła system, który nie ma nic wspólnego z prawem czy zasadami prowadzenia działalności biznesowej”. - Zarabia pieniądze kosztem wierzycieli, innymi słowy, żyje na cudzy koszt - mówi Modrzejewski. - Pani Chechlińska, która jest zadłużona, według różnych źródeł, na około ćwierć miliarda złotych, nie spłaca swoich zobowiązań, mimo że wciąż prowadzi działalność przynoszącą jej pokaźne zyski. Nie przeszkadza jej to także w dalszym zarządzaniu poprzez inną spółkę hotelem Ossa, na oczach syndyka - mówi Modrzejewski.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA