Reklama

„Murena. Cykl pierwszy: Matka”: Wieczne Miasto bez złudzeń

Jest w „Murenie” coś paradoksalnie współczesnego: opowieść o starożytnym Rzymie okazuje się historią o odwiecznych mechanizmach władzy. Zmieniają się jedynie dekoracje wokół.
„Murena. Cykl pierwszy: Matka”: Wieczne Miasto bez złudzeń

Foto: xxxxx

Murena” Jeana Dufaux i Philippe’a Delaby'ego to nie tylko efektowny fresk historyczny, lecz precyzyjnie skonstruowany thriller polityczny – o tym, jak prywatna trauma splata się z publiczną przemocą, a rodzina staje się pierwszym polem walki o imperium.

Akcja pierwszego cyklu – „Matki” – rozgrywa się w momencie przełomu: w cieniu śmierci cesarza Klaudiusza rodzi się władza Nerona, a wraz z nią nowy porządek. Oparty nie tyle na prawie, ile na manipulacji. Dufaux i Delaby wpisują się w tradycję narracji o rzymskim dworze jako przestrzeni nieustannej intrygi – bliską temu, co znamy z kultowego serialu telewizyjnego „Ja, Klaudiusz”. Różnica polega jednak na intensywności: „Murena” nie tyle opowiada historię, co ją kondensuje, przekształcając dzieje imperium w serię uderzeń – szybkich, brutalnych, nieodwracalnych.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama