Działania Teheranu mogą skomplikować trwające negocjacje z administracją prezydenta Donalda Trumpa dotyczące zakończenia konfliktu i przywrócenia żeglugi przez cieśninę Ormuz. Jednym z kluczowych elementów rozmów jest kwestia irańskich zapasów wzbogaconego uranu.
Pół tony uranu pod ziemią w Iranie. Dostęp do materiału stał się znacznie trudniejszy
Według źródeł większość irańskich zasobów wysoko wzbogaconego uranu znajduje się obecnie w zawalonych tunelach kompleksu nuklearnego w Isfahanie w centralnym Iranie. Łącznie ma chodzić o około pół tony materiału wzbogaconego do poziomu bliskiego jakości militarnej.
Jeszcze w maju administracja Trumpa publicznie rozważała możliwość przeprowadzenia operacji przejęcia uranu. Ostatecznie wariant militarny został uznany za zbyt ryzykowny.
Od tego czasu Iran miał jednak jeszcze bardziej zabezpieczyć miejsca przechowywania materiałów nuklearnych. Według rozmówców CNN obecnie ich wydobycie wymagałoby ciężkiego sprzętu inżynieryjnego oraz szeroko zakrojonych działań saperskich.
Czytaj więcej
Załoga strąconego przez irański dron śmigłowca Apache spędziła w wodach Zatoki Omańskiej ledwie dwie godziny. Z morza wyłowiła ją bezzałogowa motor...
Negocjacje USA-Iran. Spór o los wzbogaconego uranu
Prezydent Donald Trump wielokrotnie podkreślał, że zabezpieczenie irańskiego uranu jest jednym z priorytetów prowadzonych rozmów z Teheranem.
Według wysokiego rangą przedstawiciela administracji USA obie strony zbliżają się do porozumienia, które zakładałoby przekazanie wzbogaconego uranu Stanom Zjednoczonym. Materiał miałby zostać zneutralizowany na miejscu, a następnie wywieziony z Iranu.
Jednocześnie amerykańskie i irańskie źródła przedstawiają rozbieżne wersje negocjowanego porozumienia. Dodatkowe napięcia wywołał opublikowany przez półoficjalną irańską agencję projekt dokumentu, który miał zostać ujawniony w piątek. Według relacji wywołało to ostrą reakcję Trumpa w mediach społecznościowych.
Trump w sobotę zapowiedział, że porozumienie w Teheranem ma być podpisane w niedzielę.
Czytaj więcej
Podpisanie tzw. memorandum z Islamabadu, czyli porozumienia USA-Iran, nie będzie miało miejsca w niedzielę – przekazał rzecznik irańskiego MSZ Esma...
Eksperci ostrzegają. Iran może utrudnić weryfikację zapasów
Zdaniem byłego szefa Biura Usuwania Materiałów Nuklearnych amerykańskiej Narodowej Administracji Bezpieczeństwa Nuklearnego Scotta Roeckera nowe zabezpieczenia mogą znacząco utrudnić proces weryfikacji.
– Jeśli te informacje są prawdziwe, z pewnością skomplikowałoby to odzyskanie wysoko wzbogaconego uranu – powiedział ekspert.
Roecker zwraca uwagę, że w przypadku porozumienia nakazującego Iranowi zgromadzenie całego zapasu uranu w jednym miejscu do kontroli, Teheran mógłby twierdzić, że część materiału pozostaje niedostępna. – Obawiałbym się, że Iran mógłby twierdzić, iż część wysoko wzbogaconego uranu jest niemożliwa do wydobycia. Nie mielibyśmy pełnej pewności, że w przyszłości nie odzyska do niego dostępu – ocenił.
Czytaj więcej
Ali Chamenei, najwyższy duchowy przywódca Islamskiej Republiki Iranu, zostanie pochowany w lipcu - podaje telewizja Al Jazeera.
Operacja nuklearna na ogromną skalę. Nawet eksperci potrzebowaliby tygodni
Według wcześniejszych informacji CNN usunięcie uranu z Iranu wymagałoby zaangażowania specjalistycznej mobilnej instalacji zarządzanej przez Narodową Administrację Bezpieczeństwa Nuklearnego USA i laboratorium Oak Ridge w stanie Tennessee.
W tym miesiącu laboratorium odwiedzili główni amerykańscy negocjatorzy Jared Kushner i Steve Witkoff, co zostało odebrane jako sygnał przygotowań do potencjalnej operacji technicznej.
Nawet przy wykorzystaniu najlepszych specjalistów od zabezpieczania materiałów nuklearnych proces byłby czasochłonny. Sam Trump przyznał niedawno, że usunięcie zapasów uranu zajęłoby co najmniej dwa tygodnie.
Czy Iran uprzedził ruch USA?
Według części źródeł publiczne wypowiedzi Trumpa dotyczące możliwości przejęcia uranu mogły skłonić Teheran do przyspieszenia prac zabezpieczających.
Jeszcze w maju amerykański prezydent przekonywał w wywiadzie dla Fox News, że służby USA dokładnie monitorują lokalizację materiału nuklearnego. – Wiemy dokładnie, co się dzieje. Nikt nawet się do niego nie zbliżył – mówił Trump.