Orzeczenie wydało we wtorek jednomyślnie siedmiu sędziów izby Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Wynika z niego, że Bułgaria naruszyła art. 9 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, który gwarantuje każdej osobie prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania.
Skarżącymi byli obywatel Polski Arkadiusz Krzysztof Zakrzewski, obywatel Bułgarii Krasimir Dinchev Velev, a także bułgarski związek wyznaniowy Świadków Jehowy. Zakwestionowali oni przepis położonej w północno-wschodniej Bułgarii gminy Szumen, który zakazywał „propagandy religijnej” w domach mieszkańców. Autorzy skargi twierdzili, że zakaz uderza w ich praktykę głoszenia wierzeń od drzwi do drzwi, którą uznają za część swojej doktryny religijnej. Przekonywali m.in., że stawia ich to przed wyborem: albo zrezygnują z tej formy działalności, albo narażą się na administracyjne sankcje.
Czytaj więcej
Izba Karna Sądu Najwyższego uwzględniła kasację Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie członka wspólnoty Świadków Jehowy oskarżonego w 1955 r. o rz...
– Trybunał zauważa, że kwestionowany zakaz ma charakter ogólny i bezwzględny. Nie ogranicza się on do zachowań przymusowych, natarczywych lub o charakterze przemocy, ale bez rozróżnienia obejmuje wszelkie formy „propagandy religijnej” w domach mieszkańców. Działalność kaznodziejska prowadzona od domu do domu stanowi dla Świadków Jehowy istotny przejaw ich religii – stwierdził w uzasadnieniu wyroku ETPC.
Zdaniem Trybunału, generalny zakaz takiej praktyki jak działalność misyjna, nawet jeśli przypomina ona akwizycję, wymaga szczególnie rygorystycznej oceny pod kątem proporcjonalności. To oznacza, że władze bułgarskiej gminy powinny dokładnie sprawdzić, czy nie sięgają po środek zbyt daleko idący w stosunku do celu, który chciały osiągnąć – nawet jeżeli tym celem była ochrona prywatności i spokoju mieszkańców.
ETPC: demokracja i pluralizm wymagają tolerancji
Trybunał podkreślił też, że bułgarskie władze nie wykazały, by doszło do poważnych i powtarzających się zakłóceń, które mogłyby uzasadnić tak szeroki zakaz. – Skargi podniesione przez władze dotyczyły przede wszystkim niepożądanego charakteru niektórych wizyt domowych. Jednakże w społeczeństwie demokratycznym, charakteryzującym się pluralizmem i tolerancją, sam fakt, że jest się narażonym na idee lub przekonania religijne, których się nie podziela, nie może sam w sobie uzasadniać ogólnego zakazu pokojowej działalności misyjnej – dodał Trybunał.
Zakaz w gminie Szumen wprowadzono w 2016 r. do aktu dotyczącego utrzymania i ochrony porządku publicznego. Z wyroku wynika, że propozycję zmiany uzasadniano skargami mieszkańców na działalność misyjną prowadzoną w miejscach publicznych i w domach. Pierwotnie rozważano także zakaz rozdawania na ulicach bezpłatnych materiałów religijnych, takich jak broszury, ulotki i książki, ale ostatecznie przyjęto przepis odnoszący się do domów mieszkańców. Naruszenie zakazu mogło skutkować administracyjną karą pieniężną.
Czytaj więcej
Proponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości łagodzenie kar za obrazę uczuć religijnych to drobny krok w dobrym kierunku. Przestępstwo to powinno...
ETPC ocenił, że ochrona spokoju i prywatności mieszkańców może być legalnym celem, ale nie uzasadnia ona tak szerokiego, prewencyjnego zakazu. – Trybunał jest gotów przyjąć, że kwestionowany środek służył uzasadnionemu celowi, a mianowicie ochronie praw i wolności innych osób, a w szczególności prawa do poszanowania mieszkania i życia prywatnego mieszkańców gminy Szumen – zaznaczono w uzasadnieniu wyroku.
Trybunał badał sprawę tylko pod kątem art. 9 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, choć skarżący powoływali się także na art. 10, który dotyczy wolności wyrażania opinii, a więc przekazywania informacji i poglądów. Trybunał uznał, że – biorąc pod uwagę podnoszone przez skarżących fakty – właściwe jest rozpoznanie skargi tylko z perspektywy wolności religii.
Czytaj więcej
Świadkowie Jehowy to związek wyznaniowy znany z przestrzegania rygorystycznych zasad opartych na własnej interpretacji Biblii. Jedna z nich, dotycz...
Trybunał uznał też, że choć samo stwierdzenie naruszenia wystarczy jako zadośćuczynienie za ewentualną krzywdę skarżących, to Bułgaria ma zapłacić każdemu z nich po tysiąc euro zwrotu kosztów postępowania.
Świadkowie Jehowy: to realizacja biblijnego wzorca
Wyrok strasburskiego Trybunału pokazuje, że granica między ochroną mieszkańców przed niechcianym kontaktem a wolnością religii nie może być wyznaczana przez generalny zakaz. Każdy może rozumieć niechęć do pukania do drzwi, ale zbyt szeroki zakaz może uderzać w samą istotę praktykowania religii. ETPC uznał, że kwestionowany przepis był nadmierny, bo obejmował każdą „propagandę religijną” w domach mieszkańców, a nie tylko zachowania natarczywe, przymusowe czy agresywne. Trybunał wskazał też, że głoszenie wierzeń od drzwi do drzwi jest dla Świadków Jehowy istotnym sposobem manifestowania religii, a władze nie wykazały poważnych zakłóceń, które uzasadniałyby tak daleko idącą ingerencję.
– Cenimy fakt, że Europejski Trybunał Praw Człowieka po raz kolejny podkreślił znaczenie wolności religii i prawa do pokojowego dzielenia się swoimi przekonaniami – przekazał „Rzeczpospolitej” Łukasz Post z Biura Informacji Publicznej Świadków Jehowy w Polsce. Wyjaśnił też, że Świadkowie Jehowy uznają głoszenie treści religijnych od domu do domu za realizację biblijnego wzorca, według którego działali pierwsi chrześcijanie.