fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Sondaż: Kto powinien podać się do dymisji po śmierci Igora Stachowiaka

25-letni Igor Stachowiak został zatrzymany 15 maja 2016 r. na wrocławskim rynku.
Superwizjer
Szef policji? Minister spraw wewnętrznych? Prokurator generalny? Kto powinien odejść ze stanowiska po skandalu we wrocławskim komisariacie przy Trzemeskiej? Odpowiedź w sondażu SW Research dla rp.pl.

Ponad rok trwało śledztwo w sprawie śmierci Igora Stachowiaka w komisariacie. W wyniku wewnętrznego postępowania policjant, który używał wobec Stachowiaka tasera, został zawieszony zaledwie na trzy miesiące. Nikomu nie przedstawiono jednak zarzutów aż do nagłośnienia sprawy przez dziennikarzy „Superwizjera” TVN. Ujawnili oni nagrania pokazujące skutego kajdankami 25-latka, którego w ciemnej toalecie policjant razi prądem z paralizatora. Dopiero wtedy szef MSWiA Mariusz Błaszczak polecił zwolnienie tego funkcjonariusza.

 

Tymczasem 17 proc. badanych uważa, że w związku ze sprawą śmierci Igora Stachowiaka w komisariacie do dymisji powinien podać się komendant główny policji Jarosław Szymczyk. 13 proc. wskazało, że do dymisji powinien podać się wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński, a 12 proc. wskazuje na ministra spraw wewnętrznych Mariusza Błaszczaka. Jedynie 4 proc. odpowiedziało, że do dymisji powinien podać się minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Największa grupa respondentów (co czwarty badany) wskazała, że do dymisji powinni podać się wszyscy wyżej wymienieni. Kilka procent ankietowanych odpowiedziało, że po tym wydarzeniu nie powinno dojść do żadnych dymisji, a zdania w tej sprawie nie ma co piąty badany.

- Mężczyźni znaczniej częściej niż kobiety wskazywali, że do dymisji powinien podać się wiceminister Zieliński (17 proc. vs 10 proc.) oraz minister Błaszczak (16 proc. vs 8 proc.). Z wiekiem rośnie odsetek badanych, którzy mają zdanie w tej sprawie – w grupie do 24 lat to 72 proc., a w grupie powyżej 50 lat to 84 proc. Młodsi częściej odpowiadali, że do dymisji powinien podać się komendant główny policji, najstarsi zaś częściej wskazywali na dymisję ministra spraw wewnętrznych Mariusza Błaszczaka - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.

Zbigniew Ćwiąkalski, b. minister sprawiedliwości, w rozmowie z serwisem rp.pl podkreśla, że ponad dwie trzecie ankietowanych uważa, iż winę ponoszą w tym przypadku również wyżsi zwierzchnicy policjantów, którzy dopuścili się przekroczenia swoich uprawnień, jak też zwierzchnicy prokuratury. - Przełożeni zaś  wolą poprzestać na dymisjonowaniu podwładnych, gdyż  sami z reguły nie poczuwają się do odpowiedzialności. Jak widać, społeczeństwo sądzi inaczej – kwituje Ćwiąkalski.

W 2009 roku Ćwiąkalski złożył rezygnację ze stanowiska ministra sprawiedliwości (a premier Donald Tusk ją przyjął) po śmierci Roberta Pazika (oskarżonego w sprawie porwania Krzysztofa Olewnika), którego znaleziono martwego w celi Zakładu Karnego w Płocku. Odchodząc ze stanowiska podkreślał znaczenie odpowiedzialności politycznej: „Z politykami jest tak jak z saperami: saper myli się raz. Nie czuję się winny, nie widzę mojej winy w tym co się stało. Już mówiłem, że w ubiegłym roku było znacznie mniej śmierci samobójczych w więzieniach niż w latach 2006-2007”.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA