fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służba zdrowia

Psychiatria po nowemu

123RF
Ministerstwo Zdrowia chce rozpocząć długo odkładaną reformę leczenia zaburzeń psychicznych.

– Nie chcemy tego systemu, który zastaliśmy. Zamierzamy go w istotny sposób zmienić – mówił w środę w Sejmie wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas. Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia, zapowiedział stopniowe przemodelowanie opieki psychiatrycznej – z zamkniętej na środowiskową.

Na czym ma polegać zmiana? Były minister zdrowia Marek Balicki mówi „Rzeczpospolitej", że obecnie mamy w Polsce model azylowy rodem z XIX wieku. Opiera się na kilkudziesięciu dużych szpitalach psychiatrycznych poza ośrodkami miejskimi.

– Takie leczenie często nie rozwiązuje problemu. Hospitalizacja w szpitalu ma zawsze początek i koniec, a tymczasem osoby z zaburzeniami psychicznymi, zwłaszcza ciężkimi i przewlekłymi, wymagają wsparcia na co dzień. Przeniesienie leczenia do środowiska, w którym żyje pacjent, daje dużo lepsze efekty terapeutyczne – wyjaśnia Balicki.

Do podobnych wniosków doszli twórcy przyjętego w 2010 roku przez rząd Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego. Dokument zakładał, że w każdym powiecie, dużej gminie, a nawet dzielnicy powstanie centrum zdrowia psychicznego, służące leczeniu środowiskowemu. Specjaliści zatrudnieni w centrach mieli nie tylko udzielać pomocy na miejscu, ale również wyjeżdżać do domów pacjentów.

Program był przewidziany na lata 2010–2015, jednak nie udało się go zrealizować. Z raportów Najwyższej Izby Kontroli i rzecznika praw obywatelskich wynikało, że na realizację programu nie zarezerwowano środków budżetowych. W dodatku nie przeprowadzono na czas zmian w prawie, umożliwiających łączenie przez centra zdrowia psychicznego opieki stacjonarnej i ambulatoryjnej.

W efekcie w 2015 r. odchodzący rząd PO chciał nawet skasować program, włączając działania z zakresu psychiatrii do obszerniejszego dokumentu – Narodowego Programu Zdrowia. Ówczesna wiceminister zdrowia Beata Małecka-Libera mówiła, że paradoksalnie pomoże to reformie psychiatrii, jednak lekarze podnieśli ostry protest. Ostatecznie rząd zrezygnował z planów likwidacji programu.

Obecne kierownictwo Ministerstwa Zdrowia pracuje nad programem na kolejne lata. Ma przewidywać środki finansowe na reformę psychiatrii, przynajmniej 100 mln zł rocznie. W dodatku minister zdrowia Konstanty Radziwiłł 19 kwietnia powołał zespół, mający przygotować pilotaż programu. Na jego czele stanął Jarosław Pinkas.

Podczas posiedzenia sejmowej komisji wiceminister Pinkas mówił, że jeszcze nie jest pewne, w których regionach Polski będą tworzone pilotażowo centra zdrowia psychicznego. – Prowadzimy analizy z Narodowym Funduszem Zdrowia – informował.

Konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii prof. Piotr Gałecki mówi, że to najwyższa pora na reformę, bo choroby psychiczne w coraz większym stopniu dotyczą Polaków.

– Szacuje się, że co czwarta osoba w Polsce miała, ma lub będzie miała zaburzenia psychiczne. Największym problemem jest wzrost zachorowalności na depresję i otępienie – mówi profesor.

Dodaje, że coraz większym problemem są zaburzenia psychiczne młodzieży. Widać to w statystykach dotyczących samobójstw. W połowie kwietnia podaliśmy w „Rzeczpospolitej" dane Komendy Głównej Policji, z których wynika, że w 2015 roku w niewielkim stopniu spadła ogólna liczba samobójstw, jednak wzrosła wśród najmłodszych.

Dlatego zdaniem prof. Gałeckiego zmiana systemu leczenia z zamkniętego na środowiskowy jest tylko początkiem niezbędnych zmian w psychiatrii. – Przede wszystkim trzeba położyć nacisk na kadry. Psychiatria powinna stać się specjalizacją priorytetową. Obecnie czynnych zawodowo jest 3,9 tys. psychiatrów, a potrzebujemy ich dwukrotnie więcej – konkluduje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA