fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

KRS kandydatów na sędziów ocenia jawnie, ale wybiera tajnie - raport Court Watch Polska

YouTube
Lokalne środowisko ocenia kandydatów według niejasnych i niejednolitych standardów.

Skąd się biorą sędziowie? Na tak postawione pytanie próbowała odpowiedzieć we wtorek Fundacja Court Watch Polska. Wcześniej przez trzy miesiące analizowała dokumentację wszystkich 103 konkursów na wolne stanowiska sędziowskie z 2018 r. To druga edycja raportu, w którym Fundacja bierze pod lupę procedurę wyboru sędziów w Polsce. Jakie wnioski płyną z raportu?

Czytaj też:

Dalej od korony

Oddala się perspektywa spełnienia w Polsce idei stanowiska sędziego jako „korony zawodów prawniczych".

Powody? Przywrócenie instytucji asesora sądowego, przez co większość stanowisk orzeczniczych w sądach rejonowych zajęli niespełna trzydziestoletni prawnicy. Nie bez znaczenia jest też, że wciąż tylko na co dziesiąte stanowisko wybierany jest adwokat lub radca prawny.

Powoływani na wyższe szczeble sądownictwa powszechnego są nadal prawie wyłącznie sędziowie sądów niższych instancji, a nie osoby mające doświadczenie w pracy na własny rachunek.

Dowód? Wśród 214 osób wybranych w 2018 r. do sądów okręgowych i apelacyjnych znalazło się zaledwie trzech adwokatów i jeden radca prawny.

Proces wyłaniania najlepszych kandydatów na wolne stanowiska sędziowskie stał się nieco bardziej transparentny. Z czego to wynika?

Z wprowadzenia transmisji z obrad plenarnych, publikacji protokołów z wysłuchań kandydatów oraz obszerniejszego niż wcześniej opisu kandydatów, którzy w konkursie nie uzyskali poparcia Rady.

Większej transparentności pracy Rady przeszkadza z kolei powszechne utajnianie głosowań oraz brak publicznie znanego wzorca oceny kandydatów i wagi stosowanych przez Radę kryteriów.

Mniej jednomyślności

Po trzecie, decyzje Rady są w większym stopniu wypadkową subiektywnych ocen członków, a nie analizy kandydatur wedle wspólnie ustalonych obiektywnych kryteriów:

Inaczej niż wcześniej, Rada nie kierowała się przy podejmowaniu decyzji oceną i opinią lokalnego środowiska sędziowskiego. Poparcie uzyskiwały osoby zarówno z najwyższą, jak i najniższą oceną kwalifikacji wystawioną przez wizytatora. W dodatku kryteria i przesłanki oceny różniły się zarówno w poszczególnych konkursach, jak i między członkami Rady. Świadczy o tym także spadający wskaźnik jednomyślności Rady w głosowaniach.

Różne standardy

Po czwarte, ocena i opiniowanie kandydatów przez lokalne środowisko sędziowskie są wciąż dokonywane według niejasnych i niejednolitych standardów.

Wśród zarzutów pojawia się i ten, że nie jest wykorzystywany przy ocenie kandydatów żaden spójny i powszechny wzorzec oraz skala ocen kwalifikacji sędziego. Nie są jasne reguły udzielania poparcia przez lokalne środowisko sędziowskie. Dostrzegany jest także brak jasności reguł i uzasadnienia opinii wyrażonych przez kolegia i zgromadzenia oraz spójności ocen kwalifikacji z opiniami samorządu, co sprzyja ignorowaniu tych wskaźników przez Radę.

Brak oceny kwalifikacji i opi niowania kandydatów do SN utrudnił przeprowadzenie konkursów na stanowiska w nim.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA