fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

#RZECZoPRAWIE - prof. Robert Grzeszczak: wyrok TK nie ma żadnego znaczenia dla TSUE

prof. Robert Grzeszczak
tv.rp.pl
W poniedziałkowej #RZECZoPRAWIE gościem Tomasza Pietrygi był prof. Robert Grzeszczak z UW. Mówił o polskiej sprawie, którą jutro ma zająć się Trybunał UE w Luksemburgu.

Chodzi o pytania prejudycjalne Sądu Najwyższego ws.  wyłaniania członków KRS - czy nowa procedura wyboru sędziów KRS przez Sejm jest zgodna ze standardami ochrony niezawisłości i niezależności sędziów.

Czego można się spodziewać po jutrzejszej rozprawie?

Czytaj także:

„Dziwny” wniosek zatrzymał Trybunał Konstytucyjny ws. KRS

TSUE wyprzedzi TK. Wyrok w sprawie KRS odroczony

- Rozstrzygnięcia jutro nie będzie. Możemy się spodziewać, że Trybunał wysłucha strony. Będzie więc ktoś z Polski, będą pytania składu orzekającego. Obecny będzie też rzecznik generalny, który jest członkiem TSUE, ale nie jest sędzią. On za jakiś czas przedstawi Trybunałowi swoją opinię w tej sprawie, niewiążącą dla TSUE. Odpowiedź Trybunału na pytania prejudycjalne poznamy najwcześniej za trzy miesiące. Bo choć sprawa jest rozpoznawana w trybie przyśpieszonym, to trzeba pamiętać, że Trybunał UE jest złożony z sędziów z różnych państw i nawet jeśli po pierwszej rozprawie uzgodnią na niejawnym posiedzeniu sentencję, to muszą dogadać się jeszcze co do wszystkich szczegółów z uzasadnienia wyroku. To może zabrać trochę czasu - twierdzi prof. Grzeszczak.

Czy było ziarno prawdy w prasowych tytułach, że w sprawie statusu sędziów KRS polski był wyścig między Trybunałem Konstytucyjnym a unijnym Trybunałem Sprawiedliwości? - pytał Tomasz Pietryga.

- Chyba trochę tak, choć oczywiście nie znamy motywów np. pani prezes TK Julii Przyłębskiej. Rozstrzygnięcie w sprawie unijnej leży poza kompetencją TK. Nie ma co do tego wątpliwości. Natomiast prawo krajowe leży w kompetencjach TK. Tymczasem TK został zapytany przez ministra sprawiedliwości, jak należy rozumieć istotę pytań prejudycjalnych w związku z tym, że sądy pytają o praworządność. To pomieszanie kompetencji.  TK powinien odpowiedzieć że jest niewłaściwym organem, ale pewnie tego nie zrobi. To doprowadzić może do bałaganu wynikającego z różnicy poglądów między TK a TSUE. I z punktu prawa europejskiego nie ma problemu - nie stosuje się wykładni TK sprzecznej z prawem europejskim - zaznaczył ekspert.

A  co z argumentem, który przytoczył wiceprezes TK prof. Muszyński w tekście opublikowanym na łamach "Rzeczpospolitej", że Trybunał Federalny w Niemczech jednak dokonał pewnego wyłączenia kompetencji TSUE.

- Oczywiście łatwo znaleźć punktowe przykłady i argumentować, że my też możemy tak zrobić. Niemiecki Trybunał powiedział, że istnieje pewna materia nieprzenoszalna do kompetencji TSUE: tożsamość konstytucyjna. Tam są zawarte takie zasady jak federalne państwo demokratyczne, opiekuńcze. Chodzi więc o strukturę, charakter państwa. Ale to nijak się ma do postępowania ws. pytania prejudycjalnego, czyli pytania o możliwość i zakres zadawania pytań przez sądy krajowe do TSUE. To jest immanentne prawo sądów krajowych - mówił prof. Grzeszczak.

Co w sytuacji, gdy polski TK odpowie, że obecny, polityczny tryb wyboru sędziów KRS, jest zgodny z konstytucją. Czy to ma dla TSUE jakieś znaczenie?

- Nie ma żadnego. Co więcej - nie ma znaczenia także dla polskich sądów, które musiałyby zignorować stanowisko TK niezgodne z wyrokiem TSUE. To jest  naprawdę pytanie o to, czy my poważnie traktujemy nasze członkostwo w UE. Trzeba pamiętać, że Polska złamie  orzeczeniem TK zasadę lojalności, która mówi, że państwo członkowskie UE podejmuje wszystkie możliwe kroki, by prawo unijne było skuteczne.

A czy negatywna dla statusu KRS odpowiedź TSUE na pytanie prejudycjalne wiąże nasz Sejm, sądy?

- W przypadku pytania prejudycjalnego jest inaczej niż w przypadku skargi. Wyrok w sprawie skargi np. KE do unijnego Trybunału wiąże wszystkie organy państwa. Natomiast wyrok w sprawie pytań prejudycjalnych wiąże formalnie tylko sąd pytający. Ale wykładnia TSUE jest publikowana w dzienniku urzędowym  i wiąże na przyszłość wszystkie sądy i organy w UE stosujące prawo w podobnych stanach faktycznych - podkreślił gość Tomasza Pietrygi.

prof. Robert Grzeszczak w #RZECZoPRAWIE:

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA