fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Kamil Zaradkiewicz chce zablokować uchwałę trzech izb SN?

Kamil Zaradkiewicz
Fotorzepa / Jerzy Dudek
Nie wiadomo, czy trzy połączone izby Sądu Najwyższego zajmą 23 stycznia stanowisko ws. statusu sędziów SN wyłonionych z udziałem nowej KRS. Jeden z nowych sędziów SN Kamil Zaradkiewicz wydał bowiem postanowienie zabezpieczające, które może zablokować posiedzenie zwołane na wniosek I Prezes SN - donosi Onet.

Kamil Zaradkiewicz znalazł się wśród siedmiorga nowych sędziów Izby Cywilnej SN, którzy w piątek zostali wyłączeni z rozpoznawania wniosku prezes Małgorzaty Gersdorf. Całą siódemkę rekomendowała nowa KRS. Teraz ważnością tych i innych rekomendacji nowej Rady mają się zająć trzy "stare" Izby SN - Cywilna, Karna i Pracy. Posiedzenie zwołane zostało na czwartek  23 stycznia.

Wczoraj sędzia Zaradkiewicz wydał jednak jednoosobowo zabezpieczenie, które zawiesza część przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym. Również ten, na mocy którego w czwartek połączone "stare" Izby SN mają wydać uchwałę.

Czytaj też:

SN wyłącza 7 sędziów od rozpoznania wniosku Gersdorf

Pytanie Zaradkiewicza do TSUE o sędziów rodem z PRL

X

Decyzja Zaradkiewicza ma związek z pytaniami prejudycjalnymi, jakie skierował on 18 grudnia 2019 r. do TSUE. Chce, by unijny Trybunał Sprawiedliwości wypowiedział się w sprawie legalności - w świetle prawa unijnego - pełnienia funkcji sędziowskich przez osoby powołane przed 1990 r., przez Radę Państwa PRL.

- Zamierzeniem pana Zaradkiewicza było chyba właśnie zablokowanie wydania przez nas tego orzeczenia - powiedział Onetowi rzecznik SN sędzia Michał Laskowski. - Ja mógłbym tu snuć rozważania na temat instrumentalnego stosowania prawa, ale nie mogę i nie zamierzam ich prowadzić, bo jestem w składzie tych trzech Izb i nie mogę uprzedzać ich rozstrzygnięcia - dodał.

Sędzia Laskowski podkreśla, że Kamil Zaradkiewicz i sześcioro innych sędziów Izby Cywilnej rekomendowanych przez nową KRS - został wyłączony z rozpatrywania wniosku I Prezes SN, gdyż nikt nie może być sędzią we własnej sprawie.  - Ta siódemka jest w identycznej sytuacji, jak sędziowie z dwóch nowych Izb SN - Dyscyplinarnej i Kontroli Nadzwyczajnej - którzy także nie będą w składzie, który rozpozna wniosek I Prezes - wyjaśnił Laskowski.

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł przekonuje jednak, że Kamil Zaradkiewicz ma "w stu procentach rację".

- Jego pytanie do TSUE jest bardzo pryncypialne, bo wobec wszystkich trzeba stosować te same standardy. Sąd Najwyższy nie może stawiać się ponad TSUE, a do tego zmierza wniosek I Prezes - powiedział wiceminister Warchoł. - Bo jeśli trzy Izby SN w czwartek uznają, że status sędziów rekomendowanych przez demokratyczną KRS budzi wątpliwości, to pytania prejudycjalne sędziego Zaradkiewicza zapewne zostaną przez SN umorzone. A to byłoby właśnie stawianie się ponad TSUE, bo tylko unijny Trybunał Sprawiedliwości ma prawo decydować, czy pytania do niego skierowane zadał właściwy sąd, czy jest ono zgodne z prawem, etc.  Tymczasem w czwartek sędziowie z trzech Izb SN chcą wejść w kompetencje TSUE. I to jest właśnie ta kastowość i hipokryzja, której my od czterech lat próbujemy się przeciwstawiać - podkreślił wiceminister Warchoł.

- Dochodzi do tego, że "starzy" sędziowie, wybrani albo przez komunistyczną władzę, albo przez korporacyjną i niekonstytucyjną KRS roszczą sobie prawo do orzekania o statusie wybranych w sposób demokratyczny sędziów. I w swojej hipokryzji chcą zastąpić też unijny Trybunał Sprawiedliwości - uważa wiceminister.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA