fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ścieżki kariery

Jak się stać wspaniałym, dobrze wynagradzanym pracownikiem

Adobe Stock
Wytrwanie w swoich postanowieniach, także tych zawodowych, wymaga dużego wysiłku i wyrzeczeń. Gdy przychodzi zniechęcenie, warto powtarzać sobie, że dodatkowy trud to tylko środek do osiągnięcia ważnego celu.

W trzeci poniedziałek każdego stycznia (w tym roku to 20 stycznia) przypada Blue Monday, czyli ponoć najbardziej depresyjny dzień w roku. Najbardziej „smutny" m.in. dlatego, że właśnie w tym czasie zdajemy sobie sprawę, iż z naszych noworocznych postanowień znowu nic nie wyszło.

Blue Monday jest oczywiście terminem czysto umownym i symbolicznym, jednak z tej okazji warto się zastanowić, jak wytrwać w swoich, nie tylko noworocznych, postanowieniach.

Konkretny cel

Jaki powinien być pierwszy krok? Przede wszystkim nasze postanowienia muszą być precyzyjnie określone. Nie wystarczy powiedzieć sobie: chcę schudnąć. Trzeba jasno rozpisać sobie scieżkę zadań, które przybliżą nas do realizacji tego celu.

Podobnie jest z celami zawodowymi. – Postanowienia typu „znajdę lepszą pracę", „będę więcej zarabiał" albo „w końcu należy mi się awans" to bardziej marzenia, wizje nas samych w lepszej sytuacji. By je osiągnąć, trzeba je przełożyć na konkretne działania, które będziemy konsekwentnie wdrażać – zaznacza Lidia Czarkowska, kierownik studiów podyplomowych Coaching Profesjonalny w Akademii Leona Koźmińskiego.

– Wszystkie postanowienie muszą być realne i bardzo konkretne – zaznacza też Anna Dolot z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, ekspert w Grupie Aterima. – Warto, abyśmy określili swój cel w taki sposób, by można było go było zmierzyć. Jeśli nasz plan nie będzie precyzyjny, łatwiej nam będzie wymigiwać się od pracy czy obniżać poprzeczkę i szukać wymówek na zasadzie: „coś" zrobiłam, może mogłabym więcej, ale lepsze to „coś" niż nic – podkreśla Dolot.

Z kolei Paweł Knieć, konsultant w firmie doradztwa personalnego HRK SA, radzi, by nie wyznaczać sobie zbyt wielu wyzwań. – Nadmierna liczba celów może nas przytłoczyć, a także wprowadzić zamieszanie. Nie będziemy wiedzieć, od którego zadania zacząć i może skończy się na tym, że nie podejdziemy do realizacji choćby jednego z nich – tłumaczy.

Precyzja w zadaniach

Warto mieć też na uwadze, że często realizacja naszych postanowień może wymagać poważnych zmian w naszym codziennym rytmie i stylu życia. I trzeba się do tego dobrze przygotować, pamiętając, że wymaga to czasu, nierzadko kilku tygodni.

Jeśli już ustaliliśmy cel i rozpisaliśmy go na konkretne kroki, trzeba przejść do etapu realizacji. Początki są zwykle całkiem niezłe, bo pełni euforii, wizualizując sobie nas samych „lepszych" już za jakiś czas, jesteśmy gotowi na pewne poświęcenia. Ale dosyć szybko może pojawić się zniechęcenie, a potem frustracja, że znowu nic nam nie wyszło.

– Najczęściej dotrzymywanie postanowień wymaga od nas długoterminowego wysiłku i wyrobienia pozytywnych nawyków, w tym także takich zastępujących te złe – podkreśla Lidia Czarkowska z ALK. I ostrzega, że w długim okresie motywacja do wytrzymania w postanowieniu będzie fluktuować; pojawią takie momenty, gdy będzie się nam chciało bardziej, i takie, w których odechce się nam wszystkiego.

– Wszelkiego rodzaju działania, ukierunkowane na zmianę, wymagają naszej konsekwencji i zaangażowania, czyli wysiłku. A wysiłek męczy – wtóruje Anna Dolot.

Tutaj pojawia się pytanie, co robić, gdy czujemy się już bardzo zmęczeni i zniechęceni brakiem sukcesów?

Sztuka motywacji

– Dobrze jest mieć wokół siebie osoby, które będą nas wspierały w realizacji postanowienia – podpowiada ekspertka. Może to być jedna bliska osoba lub cała „drużyna pierścienia", czyli grupa osób, które zmierzają w tym samym kierunku, a które nawzajem mogą się pozytywnie motywować.

– Jedną z technik wzmacniających automotywację jest działanie w myśl zasady, że kropla drąży skałę nie siłą, ale częstym spadaniem – dodaje Dolot. – To metoda małych kroczków, dzielenia ogólnej ścieżki działań na wiele mniejszych, mało wymagających czynności – wyjaśnia. Co więcej, takie małe sukcesy mogą nam przypominać w trudnych chwilach, jaką satysfakcję daje dotrzymywanie obietnic.

Motywująco może także zadziałać systematyczne powtarzanie sobie korzyści, pozytywnych efektów z realizacji postanowienia. Powtarzajmy sobie, po co podejmujemy wysiłek, co nas czeka na końcu tej trudniej drogi i co dobrego się będzie działo, kiedy w końcu osiągniemy nasz cel.

– Starajmy się myśleć o tym, co chcemy osiągnąć, zamiast skupiać się na tym, czego nie chcemy robić – zauważa z kolei Agnieszka Pastuła, senior client manager w firmie rekrutacyjnej Antal. – Zamiast deklaracji w stylu „nie będę jadła śmieciowego jedzenia", pomyśl „teraz będę wybierać zdrowe jedzenie". Nie postanawiaj, że nie będziesz długo siedział w pracy, tylko ustal, że codziennie będziesz wychodzić nie później niż np. o godzinie 18.00 – wyjaśnia.

Czas na nagrodę

– W wytrwaniu w postanowieniach pomaga silna wola, nad którą też można pracować – dodaje Paweł Knieć z HRK. Według niego wśród wielu technik trenowania silnej woli na uwagę zasługują te najprostsze, nawiązujące do życia codziennego. – Postaraj się obejrzeć komedię bez uśmiechania się, ułóż wyjątkowo trudny zestaw puzzli, przechodząc obok cukierni, mając ogromną ochotę na ciastko, postaraj oprzeć się pokusie. Każde z tych zadań, zakończone sukcesem, wzmocni silną wolę oraz doda energii do realizacji innych postanowień – twierdzi Knieć.

Na koniec eksperci podpowiadają, by nie podchodzić do siebie zbyt surowo, a każdy wysiłek, udany dzień, warto umilić sobie nagrodą. Pamiętając jednak, że to też musi być rozsądne, tak by nagroda nie niweczyła celu. Bo najgorsze, co możemy zrobić, to uznać, że tak ciężko pracowaliśmy, że np. przez kolejny tydzień możemy już się nie starać. Zamiast tego lepiej pójść do kina czy na spacer z rodziną.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA